translate

"Oddanie się Bogu"


Zdać się na "łaskę Boga" to tak jakby skoczyć w kilkusetmetrową przepaść z nadzieją ,że przeżyje się upadek.
Tylko ,że tutaj naprawdę się przeżywa......prawdziwą duchowość bez lęku ( strach jest tylko w chwili skoku).
Aby to zrozumieć trzeba się odważyć na ten skok.
To czego pragną ludzie najbardziej.......bezinteresowna miłość, bezwarunkowe szczęście istnieją dopiero po tym skoku.
Proces zwany rozwojem duchowym to przymiarka do skoku.
Jest w czasie tego procesu wiele próbnych skoków.
Wielu ludziom wydaje się ,że skoczyli , a tym czasem ciągle stoją nad przepaścią.
Wyobrażają sobie jak to będzie, snują domysły, starają się przewidzieć wszelkie możliwe scenariusze.
I to jest dobre.......nikt nas nie pogania, nikt niczego nie wymusza.
Od nas zależy decyzja o skoku jak i o tym kiedy go oddamy.
Z każdą chwilą przybliżamy się do niego.......do oddania się łasce.
To bardzo dziwny stan.
Przestać kontrolować, oddać swoje życie "komuś" ........trzeba naprawdę tego kogoś poznać, zrozumieć, zaufać.
Bez tego nie można skoczyć.

Ps. Ta egzemplifikacja jest tylko pewnym unaocznieniem zjawiska oddania.
Nie należy jej rozumieć jako zdarzenia fizycznego.
Nie jest to zachęta dla samobójców , którzy z własnego egoizmu (lęk przed życiem jest formą egoizmu) dokonują próby samozagłady.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

Obserwacje duchowe.....o ego i samorealizacji.


Mówi się,że Ego jest największą przeszkodą na drodze samorealizacji duchowej.
Trzeba zadać sobie pytanie, co w owym procesie się samorealizuje ?
Oczywiście chodzi o Duszę (Jaźń).
Samorealizacja jest zatem procesem uwalniania Duszy z wszelkich iluzji.
Ja osobiście nazwałem Ego = duszą ciała.
Ale jakiego ciała ?
Ciała Duszy.
Czy istnieje jedno tylko ciało Duszy , to biologiczne ?, czy może istnieją też inne?
Otóż istnieją.
Powszechnie znane jest pojęcie ducha ( jako czegoś odmiennego od Duszy).
Duchy to nic innego jak istoty funkcjonujące w oparciu o ciało zbudowane z innej substancji niż to widoczne - fizyczne.
Po śmierci ciał fizycznego (biologicznego) świadomość przenosi się do kolejnego ciała Duszy ....zwanego duchem lub ciałem duchowym.
Jeśli zatem ego jest duszą ciała (a ciał Duszy jest więcej niż jedno) to czy nie logicznym jest , że pozostałe ciała także posiadają ego , tylko na innym poziomie niż w czasie gdy świadomość Duszy przejawia się na planie Ziemskim jako człowiek.
Z moich "wglądów" intuicyjnych , badań , analiz i obserwacji wynika ,że ego nie ginie wraz ze śmiercią ciała fizycznego (jak nauczają w większości doktryny wschodnie).
Tak jak na miejsce ciała biologicznego pojawia się ciało duchowe, tak na miejsce fizycznego ego pojawia się (lub pozostaje) ego innego rodzaju ,  przyporządkowane tym razem do istoty i natury ciała duchowego.
Ps.
Wg. przyjmowanej przeze mnie definicji ego jest to jednostkowa autonomiczna tożsamość.
Tak jak człowiek żyjący posiada tożsamość jednostkową , tak samo posiada ją duch.
Ze wszystkimi tego implikacjami.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

Boski imperatyw...


Bez względu na wierzenia, bez względu na wyobrażenia, bez względu na pragnienia, ludzkim życiem niezmiennie kieruje jeden czynnik......można nazwać go osobistym przewodnikiem.
Tym czynnikiem jest imperatyw ewolucyjny.
Każdy bez wyjątku musi się rozwijać, po to rodzimy się jako ludzie.
Imperatyw ewolucyjny popycha człowieka do doświadczeń właściwych jego jednostkowemu poziomowi zaawansowania.
Ci, którzy rozumieją tą zasadę i poddają się owemu procesowi (nie mówiąc o tych, którzy żyją świadomie i stają się współtwórcami tego procesu) idą przez życie niesieni falą zmian.
Ci , którzy nie chcą się temu poddać są na różne sposoby doświadczani.
Często w sposób dla siebie bardzo bolesny.
Kto się nie rozwija , stoi w miejscu, a Kosmos-Bóg to ciągła zmiana , czyli ciągły rozwój.....Kosmos-Bóg nie może zatem pozwolić na stanie w miejscu nawet najmniejszej formie samego siebie.
Takie zmiany zostają wtedy wymuszone......to właśnie nazywa się cierpieniem.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

życiowe sprawdziany


Ludzie przez całe życie się sprawdzają.
Nawet nie mając tego świadomości człowiek bez przerwy sprawdza samego siebie.
Każde życiowe zdarzenie, wszelkie kontakty czy relacje służą temu sprawdzianowi.
Co zatem takiego człowiek w sobie sprawdza i jakie jest kryterium oceny ?
Sprawdzaniu podlega tylko to jak dalece człowiek zbliżył się do boskości, a na ile jeszcze tkwi w instynktownych zwierzęcych uwarunkowaniach.
W gruncie rzeczy życie ziemskie/materialne nie ma żadnego innego celu.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

O bezinteresowności jako stanie najwyższego wtajemniczenia


Bezinteresowność......to stan bycia, który jest miarą osiągnięcia wysokiego poziomu rozwoju duchowego.
Miernikiem bezinteresowności natomiast jest świat rzeczywisty i funkcjonowanie w nim.
Interakcje z drugim człowiekiem są najlepszym odzwierciedleniem tego jak dalece zaawansowany w swojej bezinteresowności jest człowiek.
Rachunek jest prosty , im bardziej człowiek uwikłany jest w swój egoizm tym mniej bezinteresowności będzie wykazywał.
Bezinteresowność to działanie i integrowanie się z innymi "bez interesu własnego".
Ktoś powie,że to jest w dzisiejszym świecie niemożliwe.
Oczywiście, dla "zwyczajnych ludzi" jest to trudne do osiągnięcia.
Jednak ja mam na myśli aspirantów rozwoju.
Jest też oczywiście iluzja własna jak i iluzja zbiorowa, która pozwala wierzyć iż osiągnęło się poziom np. bezinteresownej miłości.
Takie iluzje można bardzo łatwo zlustrować , konfrontując je z rzeczywistym życiem.
Czym innym jest jednak fakt iż wielu ludzi nie chce "wychodzić" poza ramy swoich iluzji.
Czują się w nich u siebie, stwarzają sobie bezpieczną oazę.
Prawdziwa bezinteresowność to nie iluzja ale stan będący wynikiem procesu rozwoju lub inaczej mówiąc oczyszczania (uwalniania).
Ps. Wyprzedzając ewentualne pytanie powiem,że bycie bezinteresownym nie musi się wiązać z pozwalaniem na wykorzystywanie siebie przez egoistów.
Tak samo jak przestrzeganie zasady ahimsy (niekrzywdzenia) nie musi się wiązać z brakiem obrony swojego życia przed napastnikami, którzy atakują człowieka w nocnym zaułku.
Jeszcze inną rzeczą jest,że "wysoki poziom rozwoju duchowego" sprawia ,że taki bezinteresowny jest "chroniony" w swoim postępowaniu przez Siłę Wyższą i nie musi kłopotać się zastanawianiem nad tym kto i czy chce go naciągnąć na bezinteresowność.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

Miłość, a cierpienie


Cierpienie człowieka bierze się z niedostatku , a właściwie braku Miłości.
Jakże wielu ludzi poszukuje lub tęskni za miłością.
Czy jednak ludzie ci wiedzą za czym tak naprawdę tęsknią ?
Gdy człowiek kocha jedno , a nie kocha drugiego wtedy nie doświadcza Miłości, a jedynie swoje o niej wyobrażenie.
Doświadcza materializacji swojej tęsknoty, swojego pragnienia.
Gdy istnieje Miłość, gdy staje się stanem świadomości człowieka, taki ktoś kocha wszystko jednakowo (nie tylko ludzi).
Staje się w oczach obserwatorów szaleńcem.
Dlatego o mistykach w dawnych czasach mówiono ,że są "szaleńcami Boga".
Czy zatem wszyscy ci , którzy "pragną" miłości (lub wmawiają ją sobie) nie mają do niej prawa ?
Co trzeba zrobić aby móc doświadczać Miłości ?
Każdy ma prawo do Miłości ale nie ma takiego zapewnienia.
Doświadczenie zjednoczenia z Bogiem i doświadczanie Miłości to synonimy.
Zatem aby doświadczać Miłości trzeba podobnie jak na zjednoczenie z Bogiem sobie zapracować (zasłużyć).
Czym jest to zapracowanie i co trzeba robić ?
Trzeba być człowiekiem "czystego serca" (czystej Duszy).
Do tego prowadzi proces zwany rozwojem duchowym.
Jest to nic innego jak permanentny trening oczyszczania się z "grzechów" (przeszkód, które zalegając w podświadomości człowieka stanowią zaporę uniemożliwiającą człowiekowi doświadczyć Boga i Miłości).
Tak więc grzesznik nie tylko nie może doświadczyć zjednoczenia z Bogiem ale również nie może doświadczać Miłości.
Ludzie , którzy szukają jej w materialnym świecie, tak naprawdę "gonią za własnym ogonem".
Nie mogą niczego odszukać.....będą co najwyżej powielać swoje wzorce , za każdym razem żyjąc nadzieją na to, że to już tym razem.
Jednak zawsze czeka ich rozczarowanie.
Tylko oczyszczenie się z balastu i ciężaru "grzechów" może spowodować ,że w końcu doświadczą tego czego świadomie bądź nieświadomie szukali.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

życie po śmierci


Kim zatem będę po śmierci ?
A kto to jesteś ty ?
To zbór pamięci i wyobrażeń o ewentualnej przyszłości podsycany emocjami, uczuciami, doznaniami, które z kolei wywoływane są poprzez doświadczanie bodźców przenoszonych przez zmysły.
Wyobraź sobie,że nie ma już tych bodźców, nic zatem nie wzbudza emocji , uczuć, ani jakichkolwiek doznań.
Co zatem pozostaje z tego co nazywasz "ja" ?
Pozostaje pamięć tego co było i fantomy (czyli wrażenia) doznań w oparciu o pamięć fizycznych zmysłów.
Ale to zbyt złożone jak na etap początkowy.
Wystarczy ci wiedzieć, że ciało biologiczne, które posiadamy obecnie nie jest jedynym ciałem, które "nosi" Dusza - są też inne ciała, tak zwane ciała subtelne czy też duchowe.
Po śmierci ciała biologicznego świadomość przenika do wyższego ciała niż to fizyczne ... jest to zarazem niższe ciało duchowe (ta gradacja wynika z poziomu drgań czyli częstotliwości jakie posiadają poszczególne ciała).
Tak więc świadomość, która jest twoją tożsamością jednostkową "zamieszkuje" niejako ciało duchowe ... takie byty nazywane są popularnie Duchami.
Są ludzie biologiczni-żyjący, którzy potrafią z takimi bytami nawiązać kontakt telepatyczny lub wręcz widzą je za pośrednictwem swoich zmysłów.
Takie osoby nazywane są mediami.
Jest na świecie takich przykładów oraz świadectw cała mnogość.
Musisz zatem zrozumieć różnicę między Duchem, a Duszą albowiem to nie jest jedno i to samo.
Skrótowo mawia się, że Dusza pozostaje po śmierci ciała, ale prawda jest taka, że to czym jesteś po śmierci to Duch (który jest innym ciałem Duszy).
Ten Duch, którym jesteś po śmierci działa w oparciu o podświadome wzorce, które wypracowujesz sobie w trakcie życia ale jednocześnie, które są kontinuum wszystkich poprzednich wcieleń.
Tak więc kończąc ten wywód, to jak będzie wyglądało twoje istnienie po śmierci w dużej mierze zależy od ciebie i od tego jaki jesteś, jak rozumiesz siebie i rzeczywistość, jaki poziom moralności reprezentujesz itd.

Ps.To fragment autentycznej rozmowy jaką odbywałem z pewnym dżentelmenem chcącym dowiedzieć się czegoś na temat życia po śmierci.
Jest to jedynie wycinek ale uznałem iż warto umieścić go w profilu dla tych zainteresowanych, którzy są podobnie jak ów człowiek na początku swojej drogi wtajemniczenia :)


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

Umarli za życia


"Mudżahedini" to islamskie określenie świętego wojownika.
W dzisiejszych czasach jest ono postrzegane pejoratywnie ponieważ zostało sprowadzone de facto do rozumienia tegoż jako terrorysty, który najczęściej wysadza się w powietrze w imię duchowej idei, zabijając przy tym innych ludzi.
Ale "Mudżahedin" to wojownik "Dżihadu" , świętej wojny w obronie wiary.
Innym jego określeniem jest "umarły za życia".
Św. wojownicy "Mudżahedini" po ogłoszeniu "Dżihadu" odprawiają rytuały pogrzebowe i żegnają się z życiem.
Gdy przyjdzie im ponieść śmierć, wtedy już męczeńską ......bezpośrednio udają się do Raju.
Piszę o tym nie po to aby gloryfikować fundamentalizm Islamski ale jako przykład , który ma służyć jako analogia do bycia mistykiem.
Prawdziwy mistyk też jest na swój sposób "umarłym za życia".
Jego losem we wszystkich aspektach kieruje Bóg.
Wtedy i tylko wtedy nie ma miejsca na działanie "ego".
Przyjęcie takiej postawy pozwala człowiekowi doświadczyć w pełni tego co jest nazywane .......duchowością.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

O sile modlitwy.


Modlitwa - jedno z najpotężniejszych, a zarazem najważniejszych narzędzi, które posiada człowiek aby móc świadomie kształtować swoje losy.
Modlitwa posiada kilka stopni i kilka celów.
Nie będę opisywał wszystkich.
Pierwszym i podstawowym celem modlitwy jest nawiązanie relacji Bogiem (tak czy inaczej pojmowanym, Bogiem religii czy Bogiem natury etc.).
Niewielu jest tych, którzy tak widzą rolę modlitwy, a jeszcze mniej tych, którzy w ten sposób ją praktykują - nazywa się ich mistykami.
Większość (o ile w ogóle) używa modlitwy w celu wyproszenia sobie "czegoś" u Instancji Wyższej.
Pytanie czy za pomocą modlitwy można wyprosić sobie to "coś" (czymkolwiek by było) ?
Jak najbardziej tak.
I tutaj wielu zada pytanie - dlaczego więc moje modlitwy nie są skuteczne, dlaczego się nie spełniają ? (oczywiście jest wielu takich, których modlitwy są skuteczne i za ich pomocą owi ludzie stają się współtwórcami swojego życia).
Jest kilka powodów tego iż modlitwa nie przynosi rezultatu.
Pierwszym i podstawowym jest "ściana", która odgradza człowieka od Boga.
Jest to ściana "grzechów"
I cokolwiek by mówić i jakkolwiek nie chcieć ominąć tej smutnej dla wielu odpowiedzi - "Bóg z grzesznikami nie gada".

Czym jest grzech jako przeszkoda oddzielająca człowieka od Boga to już zupełnie inna sprawa.
Drugą sprawą jest technika modlitwy.
Modlitwy wypowiadane mechanicznie jako odczytanie lub deklamowanie z pamięci utartych spisanych formułek mają niewielką moc oddziaływania.
Największą siłę i skuteczność posiada modlitwa wewnętrzna kierowana własnymi "słowami" bezpośrednio do Boga.
Oczywiście najpierw trzeba rozumieć do kogo/czego kieruje się słowa modlitwy (to też temat na osobny tekst).
Tak więc sztuka skutecznej modlitwy jest niezbędna człowiekowi na drodze świadomego rozwoju duchowego.
Niech więc modlitwa działa dla was cuda wg. zasady "proście, a będzie wam dane".


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

O samouzdrawianiu


Dla zharmonizowanie struktur Ciało-Umysł-Duch niezbędna jest relacja z Bogiem (Wyższym Ja).
To w gruncie rzeczy Wyższe Ja wykonuje całą tą pracę.
W Hunie nawiązanie relacji z Wyższym ja nazywa się "uzyskaniem połączenia z nadświadomością" ( z Huny Aumakua).
Aby tego dokonać niezbędne jest oczyszczenie ( w Hunie nazywane Kala).
Ogólnie rzecz biorąc cały proces rozwoju duchowego sprowadza się do tego oczyszczenia.
Co się zatem oczyszcza ?
Struktury podświadomości.......blokady, lęki, fixacje, niewybaczone urazy itd.
Odblokowana (oczyszczona, uwolniona) podświadomość (z Huny unihipili) "otwiera" dostęp do Wyższej Jaźni ,której jest strażnikiem.
Nikt kto trzyma urazy, kto nie potrafi wybaczyć, kto kultywuje lęki nie otrzyma dostępu do Boga (Wyższej Jaźni).
Takie oczyszczenie wydarza się bardzo szybko, niemal spontanicznie.....innym razem potrzeba lat aby się dokonało.
Wszystko jest sprawą indywidualnie uzależnioną od jednostkowych mechanizmów i stopnia "zaburzenia" podświadomości.
Kto jednak nie podejmie tego procesu (w takiej czy innej formie, używając takiej czy innej techniki) ten nie może liczyć ani na świadomą relację z Bogiem , ani na zdolności ezoterycznego pojęcia praw duchowych (czym innym jest li tylko intelektualne ich zrozumienie) , ani w końcu na to,że jego modlitwy zostaną spełnione.
Innymi słowy , konstatując w retoryce chrześcijańskiej można powiedzieć iż człowiek grzeszny zanim zechce prosić o cokolwiek Boga powinien zatroszczyć się o oczyszczenie swojej podświadomości (takie pierwotne założenie miała spowiedź).
Inaczej Bóg pozostanie głuchy na jego wołania.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

Czym jest Joga?


Wiele osób zadaje mi pytanie i prosi abym w sposób prosty wyjaśnił im czym jest Joga.
Otóż Joga jest to system filozoficzny i zbiór dyscyplin duchowych potrzebnych człowiekowi do duchowego wzrostu, którego ukoronowaniem ma być zjednoczenie z Bogiem.
Joga bowiem oznacza "zjednoczenie".
Jest wiele dróg prowadzących do zjednoczenia to prawda, dlatego jest wiele rodzajów Jogi, które do tego samego prowadzą.
Wychodząc z powyższych wyjaśnień można powiedzieć, że każda religia jest rodzajem Jogi.
Chrześcijaństwo jest najbardziej zbliżone do ścieżki Bhakti Jogi, Islam do Karma Jogi, Buddyzm do Dźniana Jogi itd.
Ktoś zapyta czy można stworzyć własny system Jogi w takim razie?
Odpowiem dosyć zaskakująco, wg. mnie tak.
Chodzi o to aby ten system był, aby praktykujący go przestrzegał i aby był zachowany cel główny -zjednoczenie z Absolutem.
Najważniejsza jest dyscyplina praktyki nastawionej na cel.
Jako, że w ogólnej populacji jest pewnie 1% ludzi zdolnych do totalnej samodyscypliny, potrzebny jest nauczyciel zewnętrzny (mistrz, guru itd.).
Dzisiaj słyszę od rozmaitych "gorących głów", że system nie jest potrzebny, trzeba skakać na głęboką wodę, trzeba iść za głosem serca , a uczucia nami pokierują.
Pokierują owszem, ale dokąd?
Z pewnością nie tam gdzie człowiek w swojej najgłębszej istocie pragnie dojść.
Jedynie po całkowitym zjednoczeniu się z Bogiem można powiedzieć "oddaję się w pełni", wtedy człowiek się nie zagubi albowiem sam Bóg nim kieruje.
Gdy jednostka nie jest w pełni zjednoczona z Bogiem, komu ma się całkowicie oddać, a może czemu?
Odda się po części swoim instynktom, emocjom, uczuciom, pragnieniom, chuci zwierzęcej itd.
Zapewne gdzieś tam od czasu do czasu pojawi się jakiś przebłysk Wyższej Świadomości ale zostanie on zagłuszony lub zlekceważony przez tak "oddanego człowieka".
Dlatego do czasu gdy całkowite zjednoczenie nie nastąpi (czyli nie nastąpi spełnienie Jogi) człowiek musi korzystać z subtelnych narzędzi jakie posiada.
Podstawowym z nich jest intelekt, innym jest intuicja, którą najpierw trzeba nauczyć się rozpoznawać.
Jest takie powiedzenie "Jeśli spotkasz Buddę, zabij go".
Ono wskazuje na to aby za szybko nie rezygnować z praktyki i nie uznawać się za "oświeconego".
Innym jest (pochodzące również z buddyzmu) "przed oświeceniem rąb drewno zbieraj mech, po oświeceniu rąb drewno zbieraj mech".
Na zakończenie dodam, że w krajach tzw. zachodu (w tym w Polsce) znana i kojarzona z Jogą jest głownie ścieżka zwana Hatha Joga.
Nie jest to ścieżka duchowa w pełnym tego słowa znaczeniu.
Jest to system ćwiczeń, który początkowo miał służyć przygotowaniu ciała do długotrwałej medytacji.
Współcześnie na zachodzie jest ona sprowadzona do systemu gimnastyki ciała służącemu polepszeniu stanu zdrowia czy uzyskaniu lepszego samopoczucia.
Moda na taką jogę sprawia, że termin Joga kojarzy się większości właśnie z gimnastyką ciała, nie zaś z duchowością mistyczną, którą jest w istocie.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA




O iluzjach na drodze duchowej


Iluzja miłości.

Iluzja doświadczania tzw. "bezwarunkowej miłości" jest wielką przeszkodą dla człowieka znajdującego się na ścieżce rozwoju duchowego.
Bezwarunkowej miłości może doświadczać tylko osoba całkowicie oczyszczona z karmy.
Wszystkie inne doznania nazywane "miłością bezwarunkową" są stanami przejściowymi w najlepszym wypadku lub stanami stworzonymi jako halucynacje miłosne (tak umysł potrafi tworzyć to czego człowiek zapragnie lecz zazwyczaj tworzy to jedynie w głowie zainteresowanego jako fantazje na temat).
Człowiek będący w cyklu karmicznym nie jest w stanie doświadczać niczego bezwarunkowego albowiem sama karma go warunkuje.
Należy zatem być uważnym aby nie oddać się własnym złudzeniom.

Iluzja osiągnięć.

Jedną z największych przeszkód na drodze rozwoju jest wmawianie sobie osiągnięć lub doświadczanych stanów.
Aby nie wpaść w pułapkę iluzji własnego umysłu potrzebna jest zdolność rozróżniania tego co jest naprawdę od tego co jest li tylko własnym wyobrażeniem.
Nie jest o to łatwo , zwłaszcza gdy ktoś posiada naturalne tendencje do fantazjowania.
Jest w dzisiejszych czasach olbrzymia skłonność wypływająca z tzw. nowych ruchów duchowych do negowania potrzeby posiadania zewnętrznego nauczyciela czy przewodnika ale też braku konieczności podążania drogą religii czy jakiegokolwiek systemu duchowego.
Wszystko znajduje się jakoby w sercu i niczego więcej nie potrzeba jak kierowanie się sercem.
I nie byłoby w tym niczego złego gdyby ludzie owi mówiąc o sercu nie mieli na myśli ludzkich uczuć, czyli tzw. kochania.
Otóż to prowadzi na manowce.
Prawda jest jednak inna.
System wzrostu jest nie tyle potrzebny co konieczny.
Rozwój duchowy można porównać do budowy domu.
Najpierw wylewa się fundamenty, później stawia rusztowania aby móc wznosić konstrukcję.
Nauczyciel zewnętrzny lub jakikolwiek system duchowej praktyki służą właśnie takim celom, aby człowiek nie zagubił się podczas trudnej drogi praktykanta.
Ci, którzy bagatelizują te zasady (najczęściej z powodu swoich nieuświadomionych lęków wynikających z konstruktów karmicznych) najczęściej nie czynią jakiegokolwiek postępu , to jeszcze potrafią pociągnąć swoimi hedonistycznymi poglądami innych.
Pociągnąć na samo dno.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

O istocie karmy


Uznanie własnej karmy jest niezbędne do akceptacji siebie jako istoty.
Karma jest losem człowieka.
Bez zrozumienia tego mechanizmu człowiek wydaje się na żer całej gamy czynników, które niszczą go bezwzględnie.
Brak akceptacji siebie czyli własnej karmy rodzi lęki, kompleksy, wstyd, brak poczucia własnej wartości, ciągłą potrzebę porównywania się z innymi itp.
Są ludzie, którzy uważają, że nie istnieje przeznaczenie jako determinant w życiu jednostki.
Jednak tak nie jest.
Przeznaczenie istnieje i decyduje o nim karma.
Każdy rodzi się w określonej konstelacji warunków, które można opisywać, nazywać i rozpatrywać z wielu płaszczyzn.
Jednak decydujący jest zawsze rezultat.
To czym jest ukształtowany człowiek jest w istocie jego karmą.
Karma to nie tylko prawo przyczynowo skutkowe, czy też zbiór zasad moralnych po przekroczeniu których człowiek doświadcza takiego lub innego następstwa.
Karma to przede wszystkim mechanizm kształtujący i to na wielu poziomach.
W przypadku pojedynczego człowieka można wyróżnić podstawowe rodzaje karmy.
Są to: karma fizyczna, emocjonalna, mentalna, duchowa.
Każdy z poziomów karmy kształtuje człowieka w sposób określony.
Suma tych składowych daje w efekcie jednostkę fizyczną z jej tożsamością i wszelkimi cechami charakteru.
Gdy nie uznaje się swojej karmy, de facto odrzuca się swoje dziedzictwo, odrzuca się swoje powołanie, a sygnał jaki wysyła to odrzucenie w sposób nieświadomy mówi "nie uznaję praw natury, które mnie stworzyły".
Od tego już tylko krok do osobistego piekła, cierpienia, depresji i nędzy życiowej.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

Tao o Miłości


Tao uznaje, że miłość duchowa bez seksu jest niezdrowa i brak jej zasadniczej harmonii Yin i Yang, zaś seks bez miłości jest jedynie funkcją biologiczną nie przynoszącą żadnego spokoju i równowagi wewnętrznej. Jest jedynie wyżyciem swych zwierzęcych instynktów i nie dostarcza w wielu przypadkach żadnej przyjemności.
"Gdy para kochanków prawidłowo praktykuje Tao Miłości to mężczyzna zachowa zdrowie i młodość, zaś kobieta uniknie setek chorób. Obydwoje będą czerpać głęboką radość z miłości i jednocześnie wzmacniać swoje siły fizyczne. Jeśli jednak nie wiedzą jak właściwie uprawiać Tao Miłości, kochanie może być dla nich szkodliwe dla zdrowia. By osiągnąć należytą korzyść z Tao, partnerzy muszą wpierw nauczyć się oddychać długo i głęboko, tak by czuć się odprężonymi. Muszą oni mieć poczucie bezpieczeństwa po to, by ich serca były spokojne. Muszą mieć zgodne pragnienia, tak aby nie było między nimi konfliktu. Jeśli powiedzie się im w tych trzech zasadniczych sprawach to Tao całkowicie będzie na ich usługi. Muszą też poświęcić uwagę rzeczom praktycznym - temperaturze, by nie było ani za zimno, ani za gorąco, żołądkom, by nie były zbyt pełne ani zbyt puste. Nie mogą też zbytnio przejmować się techniką, by nie wykonywać ruchów kopulacyjnych za szybko czy też za głęboko. Pożądany stan, to kompletne zaspokojenie kobiety i brak wyczerpania u mężczyzny". Chiński tekst Pen Ts'ao Kang Liu


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

Rozważania o naturze grzechu


Ludzie często pytają czym jest "grzech" i czy w ogóle coś takiego istnieje?
Otóż tak, jak najbardziej grzech istnieje.
Grzech jest to złamanie osobistej przysięgi, osobistego przyrzeczenia danego przed Bogiem (Kosmosem, Wszechświatem).
Grzech w swojej istocie sprowadza się głównie do postawy relatywizmu moralnego.
Relatywizm zaś łączy się z postawą braku autodyscypliny, która jest niezbędna do dotrzymania danego samemu sobie słowa.
Grzech to nie jest postępek wbrew prawu, które ogłosił Bóg za pośrednictwem swojego proroka (prawdziwego bądź wyimaginowanego), jak też prawu stworzonemu przez ludzi.
Grzech jest to postępek, który skutkuje rzeczywistą karą (w religiach dharmicznych nazywana jest karmą) za złamanie zasad, które przyjęło się jako własne.
I tak np. nie będzie popełniał grzechu, a zarazem będzie wolny od kary ten kto uznaje, że czymś zupełnie naturalnym i dobrym jest kraść.
Z tym warunkiem, że taka osoba musi być absolutnie autentyczna w swoim postanowieniu, odczuciu, mniemaniu etc.
Nie może reprezentować postawy Kalego.
"Jeśli ja kradnę to dobrze ale mnie już okraść nie wolno bo to złe" - jakże powszechne jest to pojmowanie tzw. sprawiedliwości we współczesnym świecie.
Natomiast jeśli ktoś uznaje, że złodziejstwo jest czymś złym, a do tego podpiera to autorytetem religii jaką wyznaje (np. Dekalog chrześcijański), i jednocześnie łamie te zasady, dopuszczając się np. brania łapówek, oszukiwania w płaceniu podatków, czy choćby jazdy bez biletu środkami komunikacji miejskiej lub niedotrzymywania przysięgo małżeńskiej, ten popełnia grzech, który skutkował będzie karą (czyli naturalnym następstwem).
Grzech nie jest karą Bożą rozumianą jako arbitralna decyzja Pana Najwyższego siedzącego na Niebieskim Tronie.
Jest to prawo uniwersalne.
Prawo, które wymusza na poszczególnych jednostkach "odpowiedzialność" za własne życie.
W dzisiejszych czasach słowo grzech powoduje niemal przerażenie (szczególnie u ludzi z kręgu tzw. nowej lub wyzwolonej duchowości).
Uważają oni bowiem, że niczego takiego nie ma, a Bóg kocha wszystkich jednakowo i nikogo nie karze.
Nie mówiąc już o zesłaniu na wieczne cierpienia.
Uwidacznia się tutaj głębokie niezrozumienie tematu.
Oczywiście, że Bóg nikogo nie karze ani nie potępia.
Każdy jest stwórcą własnych "grzechów" i w ten sposób każdy z osobna sam siebie sądzi i skazuje.
Mówienie o Bogu jako osobowym bycie żyjącym gdzieś w kosmosie to anachronizm nieprzystający do obecnych czasów.
Wolna wola jaką posiadają ludzie decyduje o istocie grzechu.
Grzech zatem jest czymś bardzo osobistym, wręcz intymnym.
To co dla jednego człowieka będzie grzechem, który nie pozwala mu na doświadczanie Miłości i Boga, dla drugiego człowieka nie musi stwarzać żadnej przeszkody.
Są oczywiście wpływy "wspólne", nazywam je matrycami kulturowymi mającymi związek z tzw. "zbiorową nieświadomością".
Do nich należą też matryce religijne.
I tak, religijny chrześcijanin żyjący w środowisku uwarunkowanym matrycą chrześcijańską będzie stwarzał swoje osobiste grzechy nie przestrzegając Dekalogu.
To samo dzieje się w przypadku innych religii i kultur.
Nie są wolni od tego również ateiści, albowiem każdy z osobna posiada w swojej podświadomości własny osobisty kodeks moralny.
Często nazywa się go sumieniem.
To właśnie działanie przeciw własnemu sumieniu jest grzechem.
Reasumując, życie wbrew sobie czyli wbrew własnemu sumieniu powoduje odkładanie się w podświadomości złogów w postaci gron emocji, które z kolei zamykają dostęp człowieka do Boga-Miłości-Szczęścia.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

Aborcja, a duchowość.


W Polsce od wielu lat gorącym tematem jest sprawa aborcji.
Jest to zagadnienie trudne albowiem wymaga kompromisu.
Aborcja czyli mechaniczne przerwanie naturalnego procesu tworzenia się życia biologicznego jest sprawą tak kulturowo jak i religijnie uwarunkowaną.
A konkretnie chodzi o jednostkowy stosunek do niej.
Jednak dla człowieka wiary (duchowości) aborcja nie powinna dotyczyć tylko kwestii biologii.
Ciało, które rozwija się w macicy kobiety nie istnieje jedynie dla samego siebie, jest "pojazdem" Duszy.
Człowiek, który powstaje w wyniku zapłodnienia, nie jest tworem (bytem) jednorodnym.
Poza tym nie jest wynikiem przypadku.
Dla człowieka wierzącego w reinkarnację Duszy, jest sprawą oczywistą, że przerwanie naturalnego biegu rzeczy wynikającego z pobudek egoistycznych jest czymś negatywnym.
W związku konsekwencji karmicznych jest to porównywalne z samobójstwem.
Oczywiście można zrozumieć stosunek do powyższego tematu ludzi o zapatrywaniach ateistycznych, mają oni prawo do swoich przekonań.
Nie można zrozumieć natomiast postaw tysięcy kobiet przyznających się do przynależności do Kościoła katolickiego i wyznających wiarę chrześcijańską, które masowo dokonują aborcji.
Jest to obłuda, i zakłamanie w najczystszej postaci.
A taka postawa zawsze jest złem moralnym.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

Przypowieść duchowa



"Pewnego dnia Swami zapytał Shive:
- Panie, powiedz mi, jak wyglądają niebo i piekło?
- Chcesz wiedzieć? Chodź ze mną. Pokażę Ci - odpowiedział Shiva i zaprowadził go do miejsca, w którym Swami stanął przed dwojgiem drzwi.
Otworzył pierwsze. Na środku pokoju stał okrągły stół, a na nim duże naczynie z jedzeniem. Jedzenie pachniało tak aromatycznie, że Swami poczuł nieopisany głód.
Dookoła stołu siedzieli ludzie. Wychudzeni, smutni i szarzy. Każdy z nich trzymał w ręku łyżkę, która miała bardzo długą rączkę przytwierdzoną do ich dłoni. Każdy mógł sięgnąć łyżką do naczynia, ale nie mógł nasycić się jedzeniem, gdyż rączka łyżki była dłuższa, niż ręka.
Swami’ego przeszły ciarki na widok tego cierpienia i nieszczęścia.
- Właśnie widziałeś piekło - powiedział Shiva.
Następnie Shiva otworzył drugie drzwi. Pokój wyglądał dokładnie tak samo, na środku pokoju stał dokładnie taki sam stół, a na nim dokładnie takie samo naczynie pełne wyśmienitego jedzenia. Dookoła siedzieli ludzie z takimi samymi długimi łyżkami przytwierdzonymi do ich dłoni. Wszyscy jednak byli weseli, w świetnej formie, prowadzili ożywioną dyskusję. Pokój promieniał radością i dobrobytem.
- Nie rozumiem - powiedział Swami.
- To proste - odpowiedział Shiva.
Ci szczęśliwi ludzie nauczyli się karmić siebie nawzajem, podczas gdy tamci, chciwi, potrafią myśleć tylko o sobie."


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA



Sens życia



Życie człowieka sprowadza się jedynie do rozwoju świadomości.
W gruncie rzeczy o nic innego nie chodzi.
Wszystko co robimy w życiu to tylko warsztat z kompletem narzędzi potrzebnych do kształtowania samowiedzy.
Od tego jak wykształcimy swoją świadomość zależeć będzie życie i jego jakość w światach pośmiertnych.
To co osiągnęliśmy, ile zarobiliśmy, czego doświadczaliśmy podczas ziemskiego życia nie będzie miało absolutnie żadnego znaczenia.
Większość ludzi odsuwa od siebie myśl o nieuchronności śmierci, nie chcąc nawet słyszeć o życiu po życiu.
To pozwala spokojnie karmić się urokami i wątpliwymi przyjemnościami tego Świata materii.
Jedynie ci, którzy posiadają wiedzę i wgląd w to jak wygląda życie po "drugiej stronie" mogą w pełni świadomie wskazywać innym drogę, która uchroni ich przed tym co może ich spotkać już w chwilę po śmierci ciała biologicznego.
Wielu Nowo-Duchowych przekonuje dzisiaj o tym, że Piekło nie istnieje, inni twierdzą, że Zło nie istnieje, a więc hulaj Dusza.
Ja jednak wiem, że są rejony świata pośmiertnego, w których "upadłe Dusze" doświadczają tego co przepowiadał Jezus z Nazaretu: "płacz i zgrzytanie zębów".
Czy nazwiemy to piekłem, czyśćcem czy poślednim poziomem astralnym to już ma mniejsze znaczenie.
Ważne, że tak jest.
 Życzę zatem każdemu aby już tutaj, podczas swojego ziemskiego życia osiągnął taki poziom samoświadomości, który wywinduje go w rejony pośmiertne, w których będzie mógł się cieszyć światłem, radością i błogostanem.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

"Kazanie na Górze" jako synteza nauk Jezusa Chrystusa



KAZANIE NA GÓRZE (ew. św. Mateusza)
1 Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. 2 Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami:
Osiem błogosławieństw
3 "Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
4 Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.
5 Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
6 Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
7 Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
8 Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
9 Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
10 Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
11 Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. 12Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.
Zadanie uczniów
13 Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. 14 Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. 15 Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. 16 Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie.
Jezus a Prawo
17 Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. 18 Zaprawdę. bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. 19 Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. 20 Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.
Piąte przykazanie
21 Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj!; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. 22 A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: "Bezbożniku", podlega karze piekła ognistego. 23 Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, 24zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj! 25 Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. 26 Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz.
Szóste przykazanie
27 Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! 28 A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. 29 Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. 30 I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.
31 Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy. 32 A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem nierządu - naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa.
Ósme przykazanie
33 Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi. 34 A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; 35 ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. 36 Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. 37Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Prawo odwetu
38 Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! 39 A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! 40 Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz! 41 Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące! 42 Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie.
Miłość nieprzyjaciół
43 Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. 44 A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; 45 tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. 46 Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? 47 I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? 48 Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.
Czystość zamiarów
1 Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.
Jałmużna
2 Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. 3 Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, 4 aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
Modlitwa
5 Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. 6 Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
7 Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. 8 Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie.
Wy zatem tak się módlcie:
9 Ojcze nasz, który jesteś w niebie,
niech się święci imię Twoje!
10 Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie.
11 Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj;
12 i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili;
13 i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego!
14 Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski.
15 Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień.
Post
16 Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. 17 Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, 18 aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
Dobra trwałe
19 Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się, i kradną. 20 Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną. 21 Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.
22 Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle. 23 Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność!
24 Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.
Zbytnie troski
25 Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? 26 Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? 27 Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? 28 A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. 29 A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. 30 Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary? 31 Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? 32 Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. 33 Starajcie się naprzód o królestwo <boga> i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. 34 Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.</boga>
Powściągliwość w sądzeniu. Obłuda
1 Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. 2 Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. 3Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? 4 Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? 5 Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata. 6 Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały.
Wytrwałość w modlitwie
7 Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. 8 Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. 9 Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? 10 Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? 11 Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą.
Złota zasada postępowania
12 Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy.
Ciasna brama
13 Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. 14 Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!
Ostrzeżenie przed fałszywymi apostołami
15 Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. 16 Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? 17 Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. 18 Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. 19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. 20 A więc: poznacie ich po ich owocach.
Łudzenie samego siebie
21 Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.22 Wielu powie Mi w owym dniu: "Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?" 23 Wtedy oświadczę im: "Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!"
Dobra lub zła budowa
24 Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale.25 Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. 26 Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. 27 Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki".
28 Gdy Jezus dokończył tych mów, tłumy zdumiewały się Jego nauką. 29 Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak ich uczeni w Piśmie.

Nie trzeba czytać całeś Biblii, nie trzeba czytać wszystkich Ewangelii, listów apostolskich i całej reszty interpretacji.To co jest napisane powyżej wystarczy jako podbudowa potrzebna do rozpoczęcia świadomej drogi rozwoju.
Nie jest możliwe poczynienie jakiegokolwiek rozwoju bez odniesienia do Boga (rozumianego jako istota najwyższa czy też Źródło wszechistnienia), nie jest też możliwe osiągnięcie pełnej samorealizacji bez moralnego i etycznego postępowania na codzień.
Nie są to oczywiście nauki łatwe do wprowadzenia we własne życie.Można je jednak traktować jako wskazówki i drogowskazy , a także jako weryfikator swojego życia.
Jednym z wielbicieli nauk zawartych w "Kazaniu na Górze" był indyjski polityk i filozof, Mahatma Mohandas Karamćand Gandhi .Wielki mędrzec hinduski Mahatma Mohandas Karamćand Gandhi powiedział pewnego razu brytyjskiemu wicekrólowi Indii: „Gdyby nasze kraje spotkały się na gruncie nauk, które Chrystus wyłożył w Kazaniu na Górze, zostałyby rozwiązane problemy nie tylko naszych krajów, ale całego świata”.  Gandhi powiedział też "gdyby religia chrześcijańska kierowała się tylko naukami Jezusa Chrystusa wyłożonymi w Kazaniu na Górze to byłbym chrześcijaninem".
Nauki te są bowiem idealnym odzwierciedleniem ideału życia i moralności postępowania jaki głosi duchowość wschodu, a w szczególności Joga.Gdyby pominąć różnice wynikające z analizy eschatologicznej ( reinkarnacja, prawo karmy, jedność Boga i człowieka oraz konsekwencje tego) można by powiedzieć,że każdy chrześcijanin jest joginem, a każdy jogin chrześcijaninem.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA




Przeszkody na drodze duchowej.



Człowiek idący świadomie drogą duchową nie może poprzestać na samozadowoleniu wynikającym z wyczytanych w książkach czy usłyszanych na kursach frazesów.
Obowiązkiem człowieka na ścieżce duchowej jest ciągły rozwój.
Czym jest ten rozwój?
Czy myśleniem o niebieskich migdałach, marzeniem o spotkaniu księcia lub królewny z bajki, rozprawianiem o miłości do wszystkiego co się rusza, bajaniem o tym, że każdy jest swoim własnym Bogiem?
Takie myślenie nie doprowadzi adepta donikąd.
Prawdziwa droga duchowa to droga cnoty.
Cnota nie bierze się z powietrza, musi być kształtowana.
Nie żyje cnotliwie ten kto zamyka oczy na zło dziejące się wokół niego.
Człowiek duchowy nie może akceptować pseudo nauk, które w swojej zawiłej treści, bardzo często podprogowo wtłaczają do umysłu kult  materializmu i ateizmu.
Relatywizm moralny występujący w tych pseudo-duchowych nauczaniach jest na porządku dziennym.
Mieści się w takich zabójczych hasłach jak:
-każdy jest dla każdego lustrem,
-każdy jest dla siebie mistrzem;
-słuchaj tylko siebie lub swojego serca (bez wyjaśnienia czym to serce jest i jak je rozumieć);
-jeśli ktoś ciebie ocenia, krytykuje, analizuje lub cokolwiek o tobie mówi, to znaczy tylko tyle, że sam ma w sobie te problemy, a ty jesteś absolutnie czysty niczym "żona cezara";
-każdy może osiągnąć absolutnie każdy cel jaki tylko sobie wymyśli, wystarczy zaprojektować w umyśle to czego się chce i poczekać (najlepiej leżąc na trawie) aż się ów spełni;
-każdy ma swoją własną prawdę.
Wszystkie te hasła są destrukcyjne dla ludzi, którzy się z nimi stykają, chociaż ludzie owi nie zdają sobie z tego sprawy.
To jest właśnie manipulacja.
Niech ci, którzy chcą być uczciwi względem siebie, a także chcą prawdziwego wzrostu duchowego wezmą sobie do "serca" powyższe słowa.
Każdy chce szybko i bezboleśnie osiągnąć cel, ale tak można osiągnąć tylko cel barbarzyński lub zbrodniczy.
Cel duchowy osiąga się poprzez dyscyplinę, cierpliwość i wiarę.
Wszystko inne jest prowadzeniem Duszy na manowce.
"Szeroka droga prowadzi do zatracenia" jak mówi święta księga ... i ma rację.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA




Czy jesteśmy względem siebie równi, czyli naturalny podział kastowy.



Ten wpis jest wyrazem inspiracji związanej z tematem "niesprawiedliwego" systemu kastowego, który do dzisiejszych czasów ostał się w Indiach (jedynie nieformalnie gdyż został zakazany oficjalnie w czasach Mahatmy Gandhiego).Wielu ludziom takie stawianie sprawy wydaje się odrażające, a wręcz nie pasujące do współczesnego 21-wiecznego Świata (mam na myśli istnienie takiego systemu). Czy może istnieć sprawiedliwy Świat, gdy ciągle istnieją podziały na kasty i warstwy społeczne?
Czy wszyscy ludzie nie są sobie równi?
To wszystko zależy od punktu widzenia oraz od początkowych założeń, które przyjmuje się jako kryteria oceny.
W niniejszym tekście chcę spojrzeć na ludzkość z perspektywy wspólnoty istot fizycznych.
Nierówność pomiędzy ludźmi biorąc pod uwagę kryterium egzystencji biologicznej istnieje i co do tego nie ma żadnych wątpliwości.
Kształtuje ją sama natura.

Jeden człowiek jest piękny i bogaty, a drugi biedny i brzydki.
S
amo to nie stawia ich w jednym szeregu.
Jeden rodzi się zdrowy , a inny od dziecka jest upośledzony.
Jeden rodzi się utalentowany , a inny nie itd.
Stawianie wszystkich ludzi na jednym poziomie jest nieuczciwe , a wręcz jest wbrew prawom natury (dla wyjaśnienia czym są owe prawa natury, z czego wynikają i dlaczego powodują takie nierówności, potrzeba napisać oddzielny tekst). W historii ludzkości mieliśmy do czynienia z próbą zrównania ludzi na siłę, mam na myśli powstanie komunizmu z towarzyszącą mu filozofią. Nie jest to jednak możliwe, tak jak nie jest możliwe nic co sprzeciwia się prawom naturalnym.
Konsekwencje zaistnienia komunizmu znamy wszyscy doskonale.

Tak więc kastowość naturalna istnieje, bez względu na to czy akceptujemy ten fakt, czy też nie.
Tutaj akurat nie mamy zbyt wiele do powiedzenia. Z istnienia takiego systemu wynika całe zło jakie kiedykolwiek trapiło ludzkość.

Zło to jest konsekwencją buntu i niezgody jednostki na swój (taki, a nie inny) los. Ta walka jednostki o swoją godność, byt, poszanowanie indywidualnego istnienia kształtowała całe dzieje ludzi. I tak jest do dnia dzisiejszego. Czy jednak winnym niesprawiedliwości jaka trapi ludzkość poprzez tragiczne losy jej poszczególnych jednostek jest ten naturalny porządek, a może winni są sami ludzie?
To jest najistotniejszy wątek w tych rozważaniach.
Tym co sprawia, że ludzie cierpią w związku ze swoją egzystencją, jest określony poziom świadomości (a raczej nieświadomości) poszczególnych jednostek.
Ludzie nie posiadają wiedzy o tym jak wygląda ich życie z punktu widzenia porządku duchowego. Nikt ich tego nie uczy, nikt nie wyjaśnia ani nie tłumaczy (chociaż nie można traktować  ten sposób wszystkich ludzi ... piszę o tych niedostosowanych, którzy nie potrafią pogodzić się z rzeczywistością i z samymi sobą).
Zatem czy istnieje panaceum na bolączki ludzkiego świata?
Tak istnieje.
Jest nim AKCEPTACJA.
Akceptacja siebie, takimi jakimi jesteśmy, akceptacja naszego życia, które właśnie z tego wynika.

Każdy człowiek rodzi się wyposażony w określone indywidualne instrumenty, są to:
-określona osobowość
-temperament
-poziom inteligencji
-skłonności
-uzdolnienia,
etc... takie, a nie inne.
Samo to sprawia, że ludzie nie są równi względem siebie. Od pradawnych czasów mistrzowie duchowi nauczają, że człowiek jest twórcą swojego życia, ale chodzi raczej o doświadczanie życia tak, a nie inaczej.
Jest tak w związku z powyżej wymienionymi wrodzonymi cechami, które razem współgrając tworzą wypadkową, dającą indywidualne doświadczenia życiowe.
Zatem kasty istnieją.
Można je wyróżnić :
-kasta ludzi zdrowych (tych z urodzenia ale i tych odporych na bycie niezdrowymi);
-kasta utalentowanych (uzdolnionych);
-kasta mądrych  (mam na myśli potencjał intelektualny, który tylko w minimalnym stopniu może być wykształcony);
-kasta zaradnych życiowo (nie każdy mądry będzie zaradny życiowo np. pod względem zarobkowania);
-kasta zamożnych z urodzenia (ale i tych , którzy tą zamożność uzyskują dosyć szybko na skutek posiadania określonych skłonności, predyspozycji)
Na drugim biegunie znajdują się kasty :
-chorych (dotkniętych wadami rozwojowymi, genetycznymi, powikłaniami urodzeniowymi etc., ale też tych, którzy na skutek pewnych właściwości osobowych posiadają skłonność do chorowania, innymi słowy słabi na zdrowiu);
-nieutalentowanych (lub tych, którzy nigdy swojego talentu nie wykorzystają......także na skutek określonych skłonności);
-biednych (z racji urodzenia w określonych warunkach i strukturach  ale też z powodu niemożności osiągnięcia bogactwa z uwagi na cechy wrodzone).
Są to najgłówniejsze grupy kastowe na jakie można podzielić ogół populacji pojmowanej kosmopolitycznie.
Warto też uświadomić sobie co trzyma ludzi w strukturach owych kast.
Albowiem nie jest czymś prostym (o ile w ogóle możliwym) "wyrwanie" się z owych uwarunkowań.
W dzisiejszych czasach znana powszechnie zaczyna być zasada "przyciągania", którą inni nazywają "prawem kreacji".
Co owa zasada ma wspólnego z systemem naturalnej struktury kastowej?
Otóż bardzo wiele.

Prawo to w największym skrócie mówi, że człowiek przyciąga  lub "stwarza" to co już posiada, czyli to kim jest.
Przyłóżmy zatem niczym szablon tę wiedzę do powyżej wymienionych głównych kast naturalnych.
Co z tego wyniknie?
Otóż człowiek zdrowy, nie narzekający na nic, będzie swoje zdrowie potęgował (czyli utwierdzał się w swoim zdrowiu, tym samym w zdrowiu pozostanie, w zgodzie z zasadą przyciągania , przyciągnie do siebie zdrowie).

Bogaty będzie przyciągał jeszcze więcej bogactwa, a zaradny życiowo będzie przyciągał (kreował) coraz to nowe możliwości, pomysły, koncepcje (innymi słowy będą mu spadały niczym z nieba).
Analogicznie człowiek chory będzie pogłębiał się w swojej chorobie, przyciągając coraz więcej smutku, depresji, i nie tylko do siebie ale do całego swojego środowiska (kasty) tym samym wpływając na resztę.
Biedny będzie przyciągał jeszcze więcej biedy, pomstując na innych, zaradnych, bogatych, będzie nazywał ich kombinatorami, złodziejami lub tymi, którzy mają szczęście.
Tymczasem szczęście nie ma tutaj nic do rzeczy.

To samo tyczy się nieudaczników wszelkiego rodzaju.
Taka jest rzeczywistość Świata, w którym przychodzi nam żyć.
Co wynika z takiego stanu rzeczy ?
Wszyscy wiemy, nie miejsce w tym wpisie na to aby opisywać ze szczegółami konsekwencje i następstwa funkcjonowania, współdziałania, koegzystencji tych wszystkich kast, czyli grup na jakie podzielona jest przez naturę ludzkość.

Wielu może powiedzieć, że to nie natura ale sam człowiek przyczynia się do takiego podziału i rozwarstwienia występującego pomiędzy ludźmi.
Oczywiście, że tak jest.
Tylko, że ten pojedynczy człowiek jak i suma pojedynczych ludzi tworzących ogół społeczeństwa, dokonuje tego w całkowitej zgodzie z prawami natury (Kosmosu, Boga etc.).
Walka z tym systemem na nic się zda (nikt z prawami natury nie wygra).
Potrzebna jest gruntowna edukacja i wiedza na nią się składająca.
Ten system naturalnej kastowości wcale nie musi rodzić tego co rodzi, a więc zła, przemocy wynikającej z zazdrości, nienawiści pomiędzy ludźmi, niezdrowej rywalizacji przeradzającej się w wyścig szczurów etc.
Aby można było żyć w tych warunkach jak przystało na ludzi, trzeba tylko zrozumienia i wyzbycia się egoizmu, czyli widzenia w innych wroga, przeciwnika, konkurenta.



WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

To co na górze jest takie jak to co na dole i co z tego wynika?



Pradawna zasada Hermetyczna głosi, że mikrokosmos jest odbiciem makrokosmosu (zasady makrokosmiczne zawierają się w świecie mikrokosmicznym), ale tym samym mikrokosmos nawet w swej najmniejszej porcji ma wpływ na makrokosmos w jego całości.
Odnosząc to do istoty człowieka można powiedzieć, że zasady i prawa, którymi rządzi się życie pojedynczej osoby ludzkiej są odpowiednikiem praw i zasad wg., których funkcjonuje cały Kosmos.
Co to oznacza praktycznie dla pojedynczej osoby?
Niestety nic dobrego.
Wyobraźmy sobie, że Kosmos widzialny to ciało Boga, a wszystkie galaktyki, gwiazdy, planety to organy tegoż Boga.
Analogicznie to co żyje na tych planetach (w zależności od samoświadomości) może być porównane do mikroorganizmów w naszych ludzkich ciałach.
Pomyślmy o sobie jako o tych mikroorganizmach.
Żyją sobie we wspólnotach, rozmnażają się i generalnie jest im całkiem dobrze. Zapewne wcale nie zastanawiają się nad tym, gdzie żyją i czym jest ich środowisko, a nawet gdy się zastanawiają to nie mają zbyt dużej zdolności poznawczej aby zrozumieć istotę człowieka, ich kosmosu.
Co na to ów Kosmos czyli człowiek?
Gdy wzajemna koegzystencja odbywa się na harmonicznych zasadach, funkcjonuje całkiem dobrze i toleruje istnieje mikroorganizmów w swoim jestestwie.
Kiedy jednak równowaga ulega zaburzeniu i mikroorganizmy zaczynają się w sposób niekontrolowany namnażać, wtedy organizm człowieka zaczyna chorować.
Układ immunologiczny zaczyna się bronić, eliminując elementy destrukcyjne (można zastosować również analogię do zastosowania antybiotyku, który niszczy drobnoustroje w organizmie).
Dokładnie taki sam układ immunologiczny posiada Kosmos (czy szerzej pojmowany wielowymiarowy wszechświat).
Jeśli w wyniku samokreacji poszczególnych elementów (monad) dochodzi do zaburzeń energetycznych w określonych sferach, wtedy Kosmos (czyli Bóg) dokonuje zabiegów uzdrawiających.
Kosmos dba o dobro całego układu (ciała), nie troszczy się o każdy mikroorganizm bytujący w poszczególnych jego organach.
Dlatego dla pojedynczego człowieka żyjącego na Ziemi jest to wiedza bardzo mało optymistyczna.
Jednym słowem dla Kosmosu, jeden pojedynczy człowiek nie znaczy po prosty NIC.
W imię terapii i uzdrowienia całości można go poświęcić.
To samo tyczy się całej populacji ludzkiej.
Dopóki ludzie nie zrozumieją, że są tylko mikroorganizmami w ciele Boga (Kosmosie) i nie zaczną żyć jak prawdziwa wspólnota, dopóty nie zaznają spokoju i bezpieczeństwa, bowiem cały Kosmiczny system dąży bez przerwy do harmonii i równowagi.
Wiele dzisiaj mówi się o nadchodzącej Kosmicznej fali przemian , mającej mieć swoją kulminację w roku 2012. Być może jest to coś w rodzaju kosmicznego leku, mającego przywrócić zdrowie w przestrzeni Ziemskiej. Jakie mogą być tego skutki dla całej ludzkości jak i dla pojedynczego człowieka?
Oby nie takie jak dla pojedynczej bakterii po użyciu antybiotyku.
Reasumując :
Wielu ludzi wierzy lub chce wierzyć, że wszystko jest w ich rękach, wierzą w to lub dają sobie wmówić, że od nich samych wszystko zależy.
Takie myślenie wynika z absolutnej niewiedzy.
Pojedynczy człowiek jest tylko końcówką wielkiego, niewyobrażalnego mechanizmu, który jest całością i nie może działać jednostkowo.To jest smutna wiadomość dla wszystkich piewców koncepcji "róbta co chceta".
Nikt pojedynczo nie może robić tego co chce.
Może robić (i robi) tylko to co robi, gdyż tylko na to pozwala system.
Ktoś zapyta czy nie można uciec z tego systemu?
Można odpowiedzieć pytaniem:
Czy jakakolwiek bakteria może żyć samodzielnie poza ciałem żywiciela?
(jakikolwiek by nie był, chociaż na potrzeby tego tekstu skupiam się na ciele ludzkim).
Niestety.
Chociaż dla ścisłości trzeba dodać, że istnieją tzw. formy przetrwalnikowe, które mogą żyć w "oczekiwaniu" nawet miliony lat, ale nie o to w tym chodzi.

Ps.
Powyższa wpis ma charakter alegorii i jest modelem bardzo uproszczonym.
Ma on na celu uzmysłowić pewne ogólne mechanizmy funkcjonowania rzeczywistości jednostki ludzkiej w jej fizycznym wymiarze.
Opis ten pozwala także zrozumieć prastarą prawdę głoszoną przez wielu mistyków i wtajemniczonych mówiącą o tym, że jest tylko jedna jedyna właściwa postawa pozwalająca człowiekowi przejść przez życie w sposób dający poczucie bycia na swoim miejscu (bez odczucia wyobcowania, alienacji, braku sensu istnienia).
Tą postawą jest zawierzenie się Bogu.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

Iluzja człowieka jest jego błogosławieństwem.



Tak zwalczane przez wszystkich ego (świadomość jednostkowa) jest buforem odgraniczającym świadomość pojedynczego człowieka od świadomości zbiorowej.
Jest przez to zaworem bezpieczeństwa bez, którego człowiek indywidualny nie byłby w stanie funkcjonować.
Każdy człowiek funkcjonujący w oparciu o normalną świadomość (w odróżnieniu od odmiennych stanów świadomości, kiedy to następuje zaburzenie lub zmieszanie klasycznego trójdzielnego podziału na podświadomość, świadomość i nadświadomość) utożsamia się z sobą samym, ewentualnie ze swoim najbliższym otoczeniem.
Tworząc swój osobisty mini Świat.
Sprawia i umożliwia to właśnie ego.
Wiele mówi się dzisiaj o czasach ostatecznych, o końcu Świata.
Jest to wiedza i zainteresowanie wywodzące się z ego-świadomości.
Gdyby wyobrazić sobie człowieka funkcjonującego w oparciu o świadomość zbiorową (całej zbiorowości ludzkiej), to człowiek ten żyłby w istnym koszmarze (naturalnie zakładając, że nadal posiadałby wrażliwość przynależną ego-człowiekowi).
Każdego dnia (każdej chwili) taki człowiek doświadczałby straty, śmierci, bólu, cierpienia
Jednym słowem żyłby w nieustannej żałobie (po swoich bliskich), która całkowicie przesłoniłaby wszystko co dobre, radosne, piękne.
Byłoby tak ponieważ w każdej chwili na Świecie ktoś umiera, jest zabijany, gwałcony, cierpi z powodu głodu, depresji i niezliczonych traum.
Wielu ludzi doświadczających tego typu katastrof osobistych, nazywa je końcem swojego świata.
Zatem ktoś (hipotetyczny człowiek) taki doznawałby końca Świata bez przerwy.
Ego czyli przesłona świadomości dająca iluzję odrębności jest zatem błogosławieństwem jednostki, bez której nie byłoby możliwe jakiekolwiek indywidualne istnienie.
Nie jest możliwym pozbycie się ego, ani nawet jego zmniejszenie.
Nie może istnieć człowiek bez swojej (i skupionej na sobie) indywidualnej świadomości.
Gdy przesłona ego znika, musi zniknąć też sam człowiek ( w rozumieniu takim jakim jest pojmowany obecnie).
Tak więc dążenie do likwidacji ego jest namawianiem do likwidacji człowieka.
Dlatego zamiast prowadzić krucjatę przeciwko indywidualności pokochajmy swoje ego.
Ćwiczmy je w etyce i moralności.
Nie ma w tym nic złego albowiem na najwyższym poziomie i tak jesteśmy zjednoczeni.
Żyjemy jednak tutaj i teraz w tym relatywnym Ziemskim Świecie, i żyjemy nie bez powodu.
Ludzie, którzy za cel biorą sobie zwalczanie ego są zazwyczaj ludźmi, którzy chcą życie Ziemskie uczynić lepszym (czyli mówiąc językiem Biblijnym, chcą uczynić Raj na Ziemi).
Ci ludzie sami siebie oszukują.
Nie można bowiem uczynić życia Ziemskiego bardziej znośnym bez posiadania ego.
Nie chodzi zatem o wyeliminowanie świadomości indywidualnej ale o jej wytrenowanie, tak aby stała się zdyscyplinowanym mechanizmem tworzącym dla siebie (a zarazem dla innych) lepszy Świat.
Ostatnim etapem treningu ego-świadomości jest jego zanik.
Stan ten nazywa się oświeceniem, i jest to zarazem ostatni etap istnienia człowieka.
PS. Jest też inna droga.
Droga, której nauczali Budda i dawni mistrzowie Jogi.
Jest do droga do uzyskania takiej świadomości jednostkowej, która nie wyrzekając się indywidualności pozwala na uzyskanie stanu całkowitej akceptacji rzeczywistości, bez potrzeby oceniania czy wartościowania.
Nie jest to jednak poziom świadomości oparty na tym co obecnie modne i forsowane,czyli na odczuwaniu sercem, gdyż poddanie się jakimkolwiek uczuciom sprawia, że człowiek natychmiast zostaje "wyrzucony" z tego punktu równowagi (ze swojego centrum obserwacyjnego).
Żeby znaleźć tę równowagę, czyli osiągnąć pozycję (poziom) bycia obserwatorem potrzebny jest trening ego.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA




Formularz kontaktowy - jeśli masz jakieś pytanie, zapraszam do korespondencji

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *