translate

Projekty mentalne jako wampiryzm energetyczny

Od początku mojej praktyki duchowej jestem sam dla siebie obiektem bezustannych doświadczeń i badań. Testuję na samym sobie określone stany wywołane zaawansowanymi praktykami medytacyjnymi, energetycznymi. Podobnie rzecz się ma z moimi publikacjami na profilu na Facebooku. Jako iż jest to medium zrzeszające wielką masę ludzi , od czasu do czasu (pomiędzy poważnymi wpisami) pozwalam sobie na publikowanie treści prowokacyjnych. Mają one na celu skierowanie na mnie (zogniskowanie) strumieni emocji i uczuć ludzi "poruszonych" tymi stwierdzeniami lub retorycznymi pytaniami. W ten sposób badam oddziaływanie ludzkich wpływów wzajemnych, wzmacniając i trenując jednocześnie swoją empatię, telepatię, sensytywność. (Oczywiście tylko niewielka liczba moich czytelników jest w stanie przejrzeć ten cel.Są to ludzie na nieco wyższym poziomie rozumienia). Przeciętnemu człowiekowi bardzo trudno "wyłapać" owe oddziaływanie energetyczne. Ja nazywam je projekcjami mentalnymi. Inni nazywają te oddziaływanie wampiryzmem energetycznym (chociaż tutaj należałoby uściślić i odróżnić wampiryzm energetyczny od innych oddziaływań). Aby móc na samym sobie doświadczać tych stanów jako pewnego rodzaju experymentów paranaukowych, potrzeba znajdować się w stanie permanentnego oczyszczenia. Wtedy każda myśl, emocja, uczucie "uderzające" w człowieka jako strumień skupionej energii, jest odczuwalne niemal fizycznie. Piszę to jako pewien wstęp do dalszych rozważań na temat dziedziny, która jest dla człowieka żyjącego jako istota biologiczna w świecie materii, najważniejsze. Mam na myśli sferę interakcji międzyludzkich, popularnie zwanych związkami. każda interakcja człowieka z człowiekiem jest bowiem związkiem. Nie tylko związek intymny ale też ten o charakterze dziecko-rodzic , brat-siostra, koleżanki i koledzy , pracodawca -pracobiorca itd. Jednym z najważniejszych czynników wymaganych do szczęśliwego życia jednostki jest pozostawanie w równowadze i harmonii energetycznej. Najważniejszym z kolei czynnikiem jaki wpływa na dysharmonię tych struktur jest wzajemne oddziaływanie pól energetycznych. To oddziaływanie jest zasilane lub lepiej powiedzieć sterowane przez myśli, fantazje, wyobrażenia, marzenia, plany etc. To właśnie nazywa się projekcją mentalną. Takie projekcje mentalne wysyłane przez człowieka w stronę drugiego człowieka potrafią być bardzo szkodliwe i niekiedy przyczyniają się (wtedy gdy są permanentne i długotrwałe) do zniszczenia życia drugiej osoby. W przypadku świadomych działań tego typu mówi się o tzw. "Czarnej Magii". Jednak równie niebezpieczne są projekcje nieświadome. Zbudowane na platformie pragnień, oczekiwań i podsycane silnymi, egzaltowanymi emocjami. Wiedza ta pozwala często zrozumieć swoją sytuacje życiową, która niezmiennie utrzymując się od lat, prowadzi do chorób, utraty pracy, depresji itp. Na wzajemne oddziaływania między polami energetycznymi (którymi wszyscy jesteśmy)nie ma wpływu opinia czy wiara w ich istnienie. Jest to zjawisko niezależne od naszego zapatrywania na temat tej wiedzy. Można powiedzieć,że istnieje niezależnie od "oka obserwatora" jak każde inne zjawisko fizyczne (np. oddziaływania wzajemne pól elektromagnetycznych). Aby uchronić się od niebezpieczeństw "negatywnego projektowania" trzeba być , po pierwsze świadomym istnienia tych zjawisk, po drugie należy stosować prewencję rozsądnego doboru swoich życiowych towarzyszy i po trzecie, trzeba poznać techniki oraz nabyć umiejętności "ustawiania swojego pola energetycznego na poziomie równowagi". Każdy człowiek posiada mniejszą lub większą zdolność intuicyjnego wyczuwania oddziaływań wzajemnych. W określonych sytuacjach życiowych, gdy poznajemy nowych ludzi , czujemy objawy ze strony rożnych ośrodków. Ze strony ciała fizycznego można odczuwać ból , kłucie, dreszcze. Ze strony emocji lęk lub euforię. Ze strony intelektu komfort lub dyskomfort w zderzeniu z argumentacją drugiego człowieka. To wszystko są bodźce , które wskazują jakiego rodzaju impulsy energetyczne wnikają w nasze pola energetyczne. Od człowieka zależy co zrobi z tymi wskazówkami. Jedni negują lub ignorują te "własne podpowiedzi", wikłając się w traumatyczne związki na wiele lat. Inni słuchają intuicji kształtując swoje otoczenie tak aby nie kierować na siebie destrukcyjnych strumieni energetycznych. Inną rzeczą jest oczywiście to,że zdolność intuicyjnego odczytywania owych bodźców jest wymiarem poziomu zaawansowania świadomości jednostki. Niektórzy muszą przejść przez traumatyczne doświadczenia , skupiając na sobie "mentalne projekty innych" aby nauczyć się samemu interpretować sygnały. Nie chodzi oczywiście o uciekanie przed niewłaściwymi ludźmi, chodzi o stawianie jasnej i wyraźnej granicy dostępu do swojej świadomości (czyli własnego pola energetycznego). Jeśli ktoś nie potrafi powstrzymać swojego umysłu przed negatywnymi ingerencjami wtedy wyrazem pragmatyki jest odcięcie się od takiej osoby. To co opisałem powyżej to oczywiście tylko ułamek procenta wiedzy na temat wzajemnych oddziaływań energetycznych ale mam nadzieję,że pozwoli czytelnikom unaocznić fenomen wampiryzmu energetycznego i jego destrukcyjnego charakteru.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

Rozważania duchowe cz.3

Brak obiektywizmu jest zawsze wyrazem egoizmu. Postawa uznająca ,że skoro mnie coś dotyczy to musi dotyczyć wszystkich innych , skoro ja mogę to inni też muszą itd. Brakiem obiektywizmu są też przekonania typu : nie istnieje żadne zło , zależy ono tylko i wyłącznie od mojego nastawienia ; wszystko w moim życiu zależy tylko i wyłącznie od moich myśli ; prawa i zasady są li tylko relatywne, czyli dla mnie 2+2=4 ale dla ciebie 2+2=5 i też jest dobrze. Są to wierzenia , które święcą dzisiaj triumfy, a wywodzą się one z pradawnej wiedzy, lecz zostały w sposób karykaturalny zniekształcone. W dzisiejszym sms-owym świecie haseł, naczelnym w dziedzinie wymiany informacji stał się "skrót myślowy". To właśnie owe skróty myślowe wdarły się niczym lis do kurnika w obręb wiedzy duchowej (dawniej znanej jako wiedza tajemna) i dokonują w niej spustoszenia. Cierpią na tym zaś ludzie, którzy starają się pracować nad sobą. Przyjmując bez opamiętania owe skrótowe hasła, narażają się na niebezpieczeństwo życia iluzją. Od tego już tylko jeden krok w kierunku przepaści, którą jest degradacja psychiki. Najniebezpieczniejsze jest to co nieuświadomione, a tym jest właśnie wiedza promowana przez ruchy zbiorczo zwane "New Age". Większość ludzi przyswajających sobie rozmaite hasłowe treści nie zdaje sobie sprawy z tego,że wywodzą się one z tego nurtu. Tak jest np. z koncepcją wedle , której to myśli stwarzają rzeczywistość. Jest to "mit" rozdmuchany do niewyobrażalnych rozmiarów. 99% ludzi nie kontroluje swoich myśli bo i nie może tego zrobić (chyba ,że przez krótką chwilę)....ci, którzy twierdzą inaczej okłamują samych siebie. Los człowieka jest kreowany przez ośrodek, który wytwarza takie , a nie inne myśli. Co nie upoważnia jeszcze do wygłaszania skrótu myślowego, który mówi,że to same myśli kształtują rzeczywistość. Ten ośrodek wytwarzający myśli to nieświadomość, która obejmuje 90% całej świadomości. Jak zatem człowiek może sterować swoimi myślami aby kształtować świadomie swój los gdy 90% świadomości jest dla niego nieznane ? O tym się oczywiście nie wspomina na weekendowych kursach czy szkoleniach, tego można dowiedzieć się od nauczyciela , który jest w pełni oddany tylko jednej praktyce. Innym nieporozumieniem promowanym przez wielu współczesnych edukatorów duchowych jest mylenie założeń terapeutycznych z wiedzą metafizyczną. I tak mówi się ,że człowiek sam wybiera sobie życie jakiego doświadcza. Nie jest to oczywiście prawda w sensie praw uniwersalnych. Jest to natomiast stosowana przez terapeutów holistycznych technika. Takie kłamstwo ma jednak zawsze swoje negatywne następstwa , nawet gdyby wydawało się,że rezultaty terapii są pozytywne. Można zrozumieć jego sens w przypadkach krańcowych, a więc np. w leczeniu ludzi w ciężkich stanach depresji, po traumach z dzieciństwa (molestowanie, katowanie, i inne zbrodnie), w psychozach lękowych itd. To jest metoda "wzmacniania" osobowości czyli de facto ego, aby człowiek poczuł swoją wartość, której na skutek traumatycznych doświadczeń został pozbawiony. Życie człowieka jest wynikiem przymusu karmicznego oraz praw ewolucji, które są zaszczepione w każdej indywidualności jako swoisty imperatyw wzrostu, pobudzający jednostkę do ruchu. Wiele osób w obecnym czasie przyznaje się do rozwoju duchowego ,lecz większość z nich to ludzie chorzy ,wymagający uzdrowienia. Z punktu widzenia wiedzy duchowej zaburzenie poczucia własnej wartości, ucieczka przed ego, strach przed życiem, uleganie wpływom, poddawanie się uzależnieniom ...są to choroby. Człowiek chory nie może wstąpić na drogę świadomego rozwoju duchowego...musi osiągnąć poziom 0. Dopiero wtedy może podjąć trening rozwoju. Ostatnim elementem , który poruszę w tym tekście jest kwestia wybaczenia. Jakkolwiek wybaczenie posiada wielką wartość terapeutyczną to może być mylone z innymi stanami emocji względem doznanych krzywd. Prawdziwie wybaczyć potrafi tylko osoba naprawdę "mocna". Pogodzenie się z tym co się stało nie jest wybaczeniem....a większość ludzi terapeutyzowanych na styl "radykalnego wybaczania" osiąga właśnie ten stan. Wybaczać należy zbrodnie zbrodniarzom gdyż "nie wiedzą oni co czynią" (jako,że wszelkie zło bierze się z niewiedzy) ale każdą zbrodnię, każde zwyrodniałe zachowanie nazywać trzeba po imieniu tak jak na to zasługuje. Pedofil jest pedofilem gdy dopuszcza się zbrodni na małym dziecku...i nic tego czynu nie usprawiedliwia. Oczywiście z punktu widzenie wiedzy duchowej wybaczenie mu się należy ale to nie znaczy,że jego czyn przez wybaczenie przestaje być zbrodnią. Był, jest i zawsze nią będzie...i z nienawiścią nie ma to nic wspólnego. To jest sprawiedliwość lub inaczej powiedzieć prawość...czyli DHARMA.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

Samodyscyplina drogą do poznania natury duchowej

Samodyscyplina jest najważniejszym narzędziem wszelkiego rozwoju. Pozwala ona na sprzeciwienie się rozmaitym pobudkom i instynktom ciała fizycznego. Samodyscyplina uczy nas i jednocześnie wskazuje na istnienie wolnej woli. Pokazuje też, że człowiek to nie tylko ciało i rozum z tego ciała (mózgu) wynikający. Albowiem jeśli jest w człowieku "Coś" co pozwala postępować wbrew "logice przetrwania" wg. której funkcjonuje biologiczne ciało to oznacza, że istnieje jeszcze inna natura. Gdyby tak nie było mózg fizyczny nigdy nie pozwoliłby na mechanizmy samozagłady, które wynikają z takiej , a nie innej decyzji poszczególnych jednostek (od samobójstw po heroiczne czyny kiedy to bohater oddaje swoje życie za innych). Ta inna natura, która de facto steruje mózgiem ma charakter duchowy i właśnie o jej rozwój chodzi. To z mylą o tej naturze (która nie podlega śmierci biologicznej) stosuje się rozmaite techniki samo-dyscyplinujące, a proces ten nazywa się rozwojem duchowym. Przedziwne , archaiczne zachowania mistyków czasów przeszłych budzą w wielu dzisiejszych ludziach odrazę lub wręcz wywołują lęk . Okaleczanie ciała, skrajne wyrzeczenia, odmawianie sobie prawa do jakiejkolwiek przyjemności. Te wszystkie rzeczy (jakkolwiek o nich nie myśleć) pokazują zdolność człowieka do powiedzenia "nie" zwierzęcym programom , które starają się sterować jego życiem. Jeśli tamtym ludziom (a trzeba powiedzieć,że i dzisiaj takowi się zdarzają) udawało się tego dokonywać (chociaż nie bez trudu) musi oznaczać iż jest to możliwe. Nie trzeba oddawać się na żer instynktów , które działają w oparciu o proste mechanizmy trwania za wszelką cenę. Pić aby podtrzymać życie ciała, jeść aby odżywić ciało, spać aby dać odpocząć ciału, walczyć aby obronić ciało, uciekać aby nie dać zniszczyć ciała, kopulować aby stworzyć nowe ciała itd. To jest logika zwierzęcej natury. Logika duchowej natury jest inna. Pokazuje ,że człowiek potrafi postępować irracjonalnie, wbrew prawu przetrwania ciała fizycznego. To dlatego obcy człowiek rzuca się w ogień aby ratować małe dziecko, które tkwi w płomieniach, to dlatego ludzie wiary umierają za swoje przekonania, to dlatego człowiek leci w kosmos mając 50% szans na to,że wróci......ponieważ czy jest tego świadomy czy nie, tkwi w nim pewność tego,że "nie wszystek umrze". Tą pewność daje natura duchowa lub inaczej mówiąc Dusza, która jest prawdziwą naturą człowieka.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

Oznaki egoizmu u rozwijających się duchowo

Ludzie zadają sobie często pytanie : dlaczego ci, którzy poświęcają się rozwojowi duchowemu w zachowaniach codziennych postępują często tak jakby byli większymi egoistami od tych przeciętnie żyjących ?. Jest to pytanie bardzo ważne albowiem porusza najistotniejszą kwestię naszego jestestwa. W tzw. zwykłym stanie działania człowiek jest ustabilizowany na określonym poziomie. Najczęściej jest to poziom , który można zilustrować stosunkiem 90-10 na korzyść ego-jaźń. Przy czym to ego stanowi instytucję zarządzającą (przynajmniej tak się jemu wydaje). Człowiek rozpoczynający świadome życie duchowe, a więc inicjujący proces rozwoju duchowego , de facto rozpoczyna zmianę tych proporcji. Trening duchowego rozwoju ma na celu odepchnięcie od władzy ego i przekazanie jej w ręce Jaźni. Analogicznie do sytuacji politycznej gdy opozycja podejmuje walkę z tyrańczą władzą , ta zaczyna robić wszystko aby tej władzy nie utracić....z zastosowaniem najmniej wyszukanych metod, z przemocą włącznie. Tak więc "poruszone" zmianą statusu ego zaczyna się bronić. I na to właśnie jest narażony aspirant rozwoju duchowego. Podczas gdy przeciętny "zjadacz chleba" żyje sobie w błogiej nieświadomości, a jego ego w jak najlepszym stanie utrzymuje swoje panowanie (będąc często pozornie miłym, grzecznym, ułożonym ,kochającym na swój sposób bytem)....człowiek duchowy dążący do oddania się Bogu doświadcza spektakularnych scen , nierzadko furii w wykonaniu swojego ego (mistycy wszystkich czasów tego doświadczali, chociaż nazywali to zazwyczaj na swój religijnie uwarunkowany sposób....np. Ojciec Pio doświadczał niemal do końca życia "ataków szatana" jak sam to nazywał). Gdy nieświadomi (niewtajemniczeni) ludzie widzą takie zachowania u kogoś uważanego za "osobę uduchowioną" wtedy uznają,że jest to oszust lub ktoś nieautentyczny. Tymczasem tak nie jest. (Oczywiście mogą znaleźć się i takie osoby ale to inny temat). Ataki ego towarzyszą człowiekowi na jego drodze duchowej do końca, aż do pełnego wyzwolenia (mokszy). Nie trzeba się tego bać, nie trzeba samego siebie "karać" poddając się presji otoczenia za to,że ktoś powiedział iż "mimo rozwoju wciąż mam w sobie ego". Ego będzie towarzyszyło każdemu człowiekowi do końca bycia istotą dualną czyli w jakikolwiek sposób odrębną od reszty. Istnieje takie powiedzenie "ten się tylko nie myli kto nic nie robi". Otóż na drodze rozwoju duchowego ten kto zaczyna coś ze sobą robić bardzo często się myli i bardzo często doświadcza, przeżywa i zachowuje się w sposób mniej "cywilizowany" od zwykłego człowieka. Jest przez to oceniany. To trudny moment aby nie poddać się ocenie "śmiertelnych". Oni nie pojmują tego jakie zmiany zachodzą w człowieku poddanemu procesowi rozwoju, nie rozumieją jakie pokłady ten człowiek w sobie porusza aby je oczyścić. "Śmiertelni" niczego nie poruszają, odtwarzając życie w zgodzie z programem początkowym z jakim się narodzili. Takie są różnice między ludźmi świadomego rozwoju, a ludźmi , których rozwojem kieruje los. Takie są też przyczyny tego dlaczego wielu "uduchowionych" w pewnych określonych momentach zdradza i ujawnia pokłady egoizmu większe niż u tych "zwyczajnych" ludzi.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

Slogany duchowe, a prawdziwa nauka

Współcześnie wielu ludzi powtarza bez opamiętania duchowe slogany niczym hasła reklamujące popularne środki czystości. Jednym z najczęściej powtarzanych jest to iż istnieje tylko Jaźń, a cała reszta to tylko iluzja. Otóż jest to wielka prawda duchowa. Ale jako lotne hasło powtarzane wszem i wobec jest czymś bardzo niebezpiecznym. Ilu jest ludzi, którzy wpadli w pułapkę tego sloganu (ponieważ dla niewtajemniczonych to zdanie jest tylko sloganem, a nie doświadczaną prawdą). Ilu się stoczyło w przepaść depresji lub stanęło na granicy obłędu. Tylko dlatego, że padli ofiarami nieuczciwych lub (co częstsze) niekompetentnych nauczycieli. Gdy nauczyciel doprowadza ucznia do upadku, upada razem z nim. Nauczyciel odpowiada za tego komu przekazuje wiedzę. Można powiedzieć,że współdzieli z nim karmę. Dlatego celem prawdziwego nauczyciela duchowego powinno być doprowadzenie ucznia do realnego wzrostu, tak zresztą postępują ci autentyczni,często trzymając ucznia na dystans (ten uczuciowo-emocjonalny). Jest to pragmatyczna postawa , która zapobiega energetycznemu "podczepianiu" się niedoświadczonego człowieka pod nauczyciela. Zachwyt nad mistrzem to bardzo częsta cecha wśród duchowych neofitów (zapaleńców). Ale im większa podnieta na początku , tym większe rozczarowanie na końcu. Prawdziwi nauczyciele wiedzą o tym i dlatego nie pozwalają uczniowi na egzaltację. To z kolei sprawia ,że uczeń czuje się niedowartościowany, pominięty, niekochany......ale to tylko sprawdzian dla jego egoizmu. W drodze duchowej, a zarazem w interakcji nauczyciel-uczeń nie chodzi bowiem o zaspokajanie swoich niedoborów ale o odkrycie prawdy i życie nią. Nauczyciel nie jest od tego aby był przyjacielem , on przekazuje wiedzę oraz tłumaczy w jaki sposób ją wykorzystać dla siebie. Nauczyciel nie posługuje się sloganami......tak postępują profani.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

Porady dla próbujących zrozumieć treści duchowe

Jak wynika z moich obserwacji , większość ludzi czytających lub słuchających duchowych treści ma wielki problem z ich właściwym zrozumieniem. Aby nakierować wszystkich zainteresowanych na tory, które prowadzą do głębi wiedzy jaka jest przekazywana przez mistrzów i wtajemniczonych, wyszczególniłem kilka podstawowych pojęć, które należy przyswoić. Metafora- Przenośnia, podstawowa figura stylistyczna, w której obce znaczeniowo wyrazy są ze sobą składniowo zestawione po to aby pokazać ich podobieństwo lub analogię, zyskują w ten sposób inne, obrazowe znaczenie, zwane metaforycznym, np. morze gwiazd, kielich goryczy. Alegoria- W literaturze obraz mający, poza dosłownym, sens przenośny, jednoznacznie określony i ustalony konwencjonalnie. Zwykle występuje w formie personifikacji wyposażonej w określone atrybuty, np. alegoria sprawiedliwości - kobieta z przepaską na oczach, z mieczem i wagą. Paradoks- Zaskakujące sformułowanie, w sposób efektowny prezentujące myśl lub ideę przeciwstawiającą się stereotypowym mniemaniom. Paradoks łączy sprzeczności, formułując tym sposobem nowe prawdy. Posługuje się zwykle znaczeniami maksymalnie kontrastowymi (antyteza), ustalając między nimi stosunek wzajemnego zawierania się (inkluzji). Najprostszą formą paradoksu jest oksymoron. Dychotomia-(gr. dichotomos = przecięty na dwie części) – dwudzielność; podział na dwie części, wzajemnie się wykluczające i uzupełniające do całości. Egzemplifikacja -(ś.łc. exemplificatio od łc. exemplum ‘przykład’ + facere ‘czynić’) nauk. posługiwanie się, dokumentowanie, udowadnianie czegoś za pomocą przykładów. Bez przyswojenia tych pojęć i bez zrozumienia ich definicji nie jest możliwe przeniknięcie treści tekstów duchowych. Przy próbie literalnego rozumienia nauk duchowych w większości przypadków stają się one nielogiczne, wzajemnie sprzeczne i wykluczające się. Teksty duchowe pisane są z perspektywy transcendencji, a więc z nadświadomości gdzie wszelka rzeczywistość jest "widziana" jako teatrum zdarzeń i zjawisk. Wiedza duchowa nie jest opisem subiektywnego odczucia (jak np. poezja), jest to obiektywna multi-rzeczywistość dla "uchwycenie" której w słowa potrzebne jest zastosowanie stylistyki opartej o powyższe pojęcia.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

Presja pieniądza w drodze adepta rozwoju duchowego

Najtrudniejszą rzeczą w świecie zachodu z jaką musi poradzić sobie adept rozwoju duchowego jest presja na posiadanie. Świat ten wymusza, żąda , nakazuje poszczególnym ludziom posiadać. Chodzi oczywiście o posiadanie pieniędzy. Nie można bez nich żyć.....trzeba opłacić mieszkanie (ze wszystkimi składowymi), kupić jedzenie, ubranie itd. Na to wszystko potrzebne są pieniądze. To samonakręcający się system ogólnego nacisku. Jeśli chcesz mieć pieniądze musisz pracować.Jednak adept rozwoju duchowego musi być uczciwy na wskroś. Nie może zatem przyjąć każdej pracy, gdyż wiele z nich jest niegodnych , a 3/4 pracodawców to ludzie delikatnie mówiąc nieuczciwi. Gdy człowiek godzi się pracować u pracodawcy, który jest nieuczciwy (czy to przez oszukiwanie przy płaceniu podatków, czy przy zatrudnianiu pracowników etc.) tym samym "dzieli" z owym pracodawcą tą nieuczciwą karmę,a więc bierze na siebie część odpowiedzialności. Nie ma od tego ucieczki. To jest wielki ciężar jaki musi udźwignąć człowiek "ducha". Jest wielu takich, którzy przyznając się do ścieżki duchowej sprzedaje jej wartości za przysłowiowe paciorki (czyli mamonę). Prostytucja wewnętrzna jest wielkim wrogiem adepta duchowości, dlatego tak trudno jest wielu odnaleźć się w materialnej rzeczywistości. Potrzebna jest zaiste rewolucja aby zmienić ten stan rzeczy. Na razie jednak pozostaje trwanie w swoich postanowieniach i życie obraną drogą wartości.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

Choroba jako wskaźnik poziomu rozwoju duchowego

Jedną z najistotniejszych dziedzin życia człowieka jest jego zdrowie. W prawie każdej modlitwie , tak własnej , jaki i tej odmawianej "za kogoś", czy "dla kogoś" wymieniane są prośby odnośnie zdrowia. Dlaczego ludzie chorują i co oznacza choroba ? Aby właściwie zrozumieć ten temat potrzeba spojrzeć "spoza siebie", a więc spoza perspektywy jednostki. Poza tym trzeba zrozumieć swój indywidualny los jako pewną konsekwencję zdarzeń ....wyjaśniając to na polu wiedzy ezoterycznej duchowości mówi się o konsekwencji karmicznej. Choroba z punktu widzenia jednostki biologicznej zwanej człowiekiem jest patologiczną zmianą dotąd wydawałoby się naturalnego stanu bycia. Ale z punktu widzenia wiedzy duchowej jest zaburzeniem przepływu energii w polu świadomości człowieka. Co wywołuje te zaburzenia ? Można odpowiedzieć na dwa sposoby : -po pierwsze, te wszystkie zaburzenia są wynikiem funkcjonowania wielu czynników tj. określone działania człowieka wynikające z typu jego osobowości (myśli, uczucia, emocje),interakcja z innymi ludźmi , sposób odżywiania, dbanie o kondycję fizyczną i intelektualną etc. -po drugie, te wszystkie zaburzenia wynikają tylko z jednego czynnika.....poziomu rozwoju świadomości. Obydwa wyjaśnienia są tożsame (przy odpowiednim spojrzeniu oczywiście). Nie ma wątpliwości,że to człowiek sam odpowiada za stan swojego zdrowia, chociaż lepiej jest powiedzieć , że to człowiek jest odpowiedzialny za swoje choroby. Jak zatem powinien reagować człowiek na pojawiającą się chorobę ? Większość ludzi doświadczających choroby w pierwszym odruchu rozpoczyna wszelkie możliwe działania zmierzające do "zniszczenia" choroby, traktując ją jako wroga (tak też pojmuje proces chorobowy tzw. medycyna konwencjonalna). Tymczasem jest inna metoda postępowania z chorobą.Nie traktowanie jej jako wroga ale jako sygnał mający uświadomić człowiekowi stan ogólny jego życia. Gdy w ten sposób podejdzie się do doświadczenia choroby , zmieni się sam proces wychodzenia z niej. Naturalnym stanem człowieka jest zdrowie, harmonia, równowaga. Każdy inny stan bycia wskazuje na to ,że człowiek nie żyje właściwie. To niewłaściwe życie wynika z takiego , a nie innego poziomu rozwoju świadomości czyli z tego co na temat samego siebie oraz na temat otaczającej rzeczywistości wie dany człowiek. Nieświadomość rodzi destabilizację ponieważ opiera swoje działania na niewiedzy. Niewiedza to oparcie swojego doświadczenia na metodzie prób i błędów. I z tych błędów (błędnych decyzji jakie podejmuje jednostka) wynikają zaburzenia prowadzące do powstawania chorób. Dla podsumowania napiszę, że choroby są probierzami (miernikami) tego na jakim poziomie samoświadomości znajduje się każdy z nas. Ps.Tekst powyższy to zaledwie ogólna informacja na zasygnalizowany temat i w żadnym razie go nie wyczerpuje. Jeśli ktoś zechce dowiedzieć się więcej to odsyłam do mojej listy filmów, które można obejrzeć na blogu. Są tam między innymi rozmowy z Siergiejem Łazariewem autorem serii książek p. "Diagnostyka Karmy". Autor w prosty i jasny sposób pokazuje na wybranych przykładach przyczyny powstawania zaburzeń i chorób.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

"Primum non nocere" jako wskazówka w rozwoju

Po pierwsze nie szkodzić, to naczelna zasada jaką posługują się medycy na całym Świecie. Analogicznie można użyć tej formuły do opisania głównej wskazówki dla wszystkich pragnących podążać drogą samorozwoju. W gruncie rzeczy rozwój ten dokonuje się samoistnie, wszystko co trzeba uczynić to nie przeszkadzać w tym naturalnym procesie. Jednak aby nie przeszkadzać , trzeba zatrzymać proces przeszkadzania, który sami uruchomiliśmy. Tym co przeszkadza w samorozwoju są wszelakie "własne koncepcje". Ja chcę to , ja chcę tamto, ja pragnę tego, ja pragnę tamtego, według mnie tak będzie lepiej, według mnie tak będzie gorzej.......są to koncepty oparte o własne rozumowanie. Mówiąc własne mam na myśli koncepty wynikające z pojmowania siebie jako istoty fizycznej-biologicznej , a do tego całkowicie niezależnej i odrębnej od wszystkich innych. Nie istnieje we wszechświecie nic odrębnego, tak i ludzie nie są od siebie oddzieleni zupełnie. To wszystko tworzy autonomiczny proces "przeszkadzania", a więc zapętlenia się w fixacjach, które emanują lękiem, zazdrością, zawiścią , chciwością i wszystkimi tymi cechami, które powodują iż człowiek zamiast stawać się coraz bardziej "światłym" , osuwa się w mroki własnego piekła. Co zatem zrobić aby odwrócić proces samoprzeszkadzania ? Aby to zrobić trzeba się wyswobodzić, wyzwolić z prób osobistego sterowania swoim życiem. Oddanie sterowania "Wyższej Sile" (czy jakkolwiek inaczej ją nazwiemy). Nie jest to oczywiście czynność jednorazowa ale ciągły proces "przeprogramowania" podświadomych wzorców aby "dopuściły" te wyższe impulsy sterownicze. Na początek jednak wystarczy przestać chcieć......to trudny moment, który obrazowo można przedstawić jako zablokowanie przewracającego się domina poprzez włożenie ręki pomiędzy upadające kostki. To "przestać chcieć" też jest pracą i to wytężoną, albowiem procesy "samoprzeszkadzania" są tak silne ,że będą się narzucały samoistnie. Ktoś zapyta co zostaje w zamian ?, jeśli nie oparcie na własnym rozumowaniu, na własnych koncepcjach i scenariuszach to co ?. Wyższa Siła o jakiej pisałem działa w sposób wielotorowy, żeby nie powiedzieć wielowymiarowy. Kanały dostępu tego przewodnictwa są wielorakie. Jednym z nich jest intuicja , innym jest umiejętność odbioru subtelnych wskazówek i sygnałów z otoczenia. Coś co było trudne do "wyłapania" w stanie gdy człowiek był jeszcze całkowicie "odpowiedzialny za samego siebie". Więc wystarczy przestać tak wiele chcieć, przestać wywierać na siebie nacisk i pozwolić aby naturalne siły procesów rozwojowych przejęły nad nami kontrolę. Wtedy przestajemy sobie szkodzić.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

Formularz kontaktowy - jeśli masz jakieś pytanie, zapraszam do korespondencji

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *