translate

Obserwacja świata, która pozwala na zrozumienie własnej istoty

Świat jest niebywale brutalny i okrutny.
Wszystkie niemal gatunki walcząc o przetrwanie, zabijają inne, jednocześnie walcząc w ramach własnego gatunku o dominację i prawo pierwszeństwa.
Tak opiewana i piękna przyroda jest brutalnym polem walki.
Trwa nieustanna wojna.
Jednak to nie przeszkadza wielu ludziom twierdzić, że świat jest wspaniały, piękny ... że życie jest cudowne.
Gdyby nie powszechna ignorancja ludzi, takie obserwacje i "piękne" wynurzenia na temat świata nie mogłyby mieć miejsca.
Ignorancja jest pewnego rodzaju błogosławieństwem dla mas.
Gdyby nie zdobycze cywilizacji, gdyby nie system praw i kodeksów (tak praw cywilno-karnych jak i moralnych) jakie stworzyli ludzie, a tak naprawdę wybitne jednostki, ludzkość egzystowałaby podobnie do tego, jak żyją dzikie zwierzęta.
To dyscyplina i podporządkowanie się regułom pozwala ludziom egzystować odmiennie od większości zwierząt.
A zawdzięczamy to "wielkim" duszom.
Czerpanie wzorców od niższych form egzystencji jest niedorzecznością i nie prowadzi do niczego pozytywnego.
Wzorce trzeba czerpać od geniuszy, od tych nielicznych jednostek, które pojawiają się od czasu do czasu, aby rozświetlać umysł wspólnotowy.
Zazwyczaj jednak, gdy pojawia się taki mahatma, budzi sprzeciw mas i bunt maluczkich.
Zupełnie tak jakby wielki prorok zamienił się w szczura i chciał wnieść do życia kanału odrobinę etyki.
Musiałby liczyć się z tym, że szczury nie potraktują go jako kogoś wyjątkowego.
Jednak mimo wszystko, taki promień światła zawsze odciśnie swoje piętno na prymitywnych umysłach, i w efekcie doprowadzi do skoku ewolucyjnego całego gatunku.
Wracając do początku tych rozważań.
Trzeba zauważyć, że im mniej rozwinięte istoty, tym bardziej skupione na zaspokajaniu najbardziej podstawowych potrzeb.
Kierowane czystym instynktem przetrwania, gonią za zdobyciem pożywienia i koniecznością rozrodu, który pozwala przetrwać gatunkowi.
W nisko rozwiniętych pod względem poznawczym gatunkach, nie istnieje zdolność abstrakcyjnego myślenia, dywagowania, "rozprawiania filozoficznego", a za tym nie istnieje zdolność do powiedzenia "NIE", impulsom pochodzącym z ciała fizycznego.
Im wyżej znajduje się gatunek pod względem rozwoju samoświadomości jednostkowej, tym większa u niego zdolność do zaprzeczenia temu co wyznacza imperatyw przetrwania.
W przypadku ludzi ta zdolność nazywana jest "wolną wolą".
Nie istniałaby ona gdyby nie określony stopień indywidualizacji poszczególnych osobników.
I to pomimo tego, że poszczególni przedstawiciele gatunku ludzkiego różnią się diametralnie pomiędzy sobą, pod względem tego wskaźnika.
I niektórym bliżej jest do wyżej wymienionych "szczurów" niż do przedstawicieli homo sapiens, to i tak jesteśmy jako ludzie uprzywilejowani w tym względzie, podług innych gatunków.
Zdolność do powiedzenia "NIE", zdolność do wyrzeczenia, do działania wbrew zdrowemu rozsądkowi, zdolność sprzeciwienia się temu do czego popychają nas instynkty.
To jest prawdziwe piękno ludzkiej natury.
Dlatego właśnie ludzie potrafili stworzyć cywilizacje, stworzyć systemy państwowe.
Gdyż potrafimy narzucić naszej naturze abstrakcyjne dla niej rozwiązania.
Jednak te rozwiązania są słuszne z innego punktu widzenia.
Z punktu widzenia, który zwie się - duchowym.
Ponieważ w duchowym punkcie widzenia chodzi o kreację, nie o odtwarzanie ... bezmyślne, głupie, mechaniczne, prymitywne.
Chodzi o stwarzanie tego co nowe, a nie o rekapitulację starego.
Jednak aby móc stwarzać rzeczywiście, trzeba sięgnąć do ośrodka, który leży poza fizycznym  ssaczo-gadzim mózgiem, gdyż ten nie jest zdolny do niczego poza odtwarzaniem zapisanych na nim programów, niczym odtwarzanie nagrania z płyty.
Ten ośrodek to Bóg (Atman, Wyższa Jaźń).
Obserwacja przyrody, tej pięknej gdy obserwuje się ją okiem ignoranta, i zarazem tej brutalnej i bezwzględnej, gdy widzi się ją okiem obserwatora poszukiwacza, pozwala na wyrobienie sobie opinii, która z kolei przeniesie punkt obserwacyjny podmiotu, poza świadomość zmysłów.
Tym jest rozwój duchowy.
Kto bowiem, będąc przy zdrowych zmysłach, potrafiąc rozmyślać, potrafiąc marzyć i fantazjować, zgodziłby się być li tylko odtwarzaczem programów, które są mu dyktowane poprzez mózg.
Kto chciałby realizować bezrefleksyjnie zapisy genetyczne ciała fizycznego, które pragnie li tylko zaspokoić głód i doprowadzić do rozrodu.
Dlatego widząc niższe formy egzystencji człowiek porównuje i rozmyśla.
To właśnie rozmyślanie lub inaczej filozofowanie, musi doprowadzić go do jednej myśli.
Skoro potrafię coś więcej niż szczur, nie w znaczeniu fizjologiczno fizjonomicznym, ale w znaczeniu wzniesienia się swoimi myślami poza samego siebie ... to musi oznaczać, że istnieje we mnie jakaś inna jeszcze natura.
Inna niż natura ciała fizycznego, kierowanego mózgiem.
I odszukanie w sobie tego pytania, jest początkiem drogi poznania duchowego.
Gdyż człowiek składa się z dwóch natur.
Z natury fizycznej, do której należy ciało, i natury duchowej, do które należy dusza.
Uzmysłowienie sobie tego, że świat fizyczny, świat biologiczny jest jedną wielką rzeźnią, w której trwa nieustanna walka o przeżycie, a także kaźnią powodowaną niepohamowaną potrzebą zaspokajania popędów fizycznych, powoduje, że człowiek zaczyna poszukiwać prawdy nie w świecie, ale wewnątrz siebie, wewnątrz własnego umysłu.
I wtedy wkracza właśnie na ścieżkę duchowego wzrostu.


WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

Formularz kontaktowy - jeśli masz jakieś pytanie, zapraszam do korespondencji

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *