translate

O procesie indywidualizacji Brahmana, oraz jego przejawieniach w świecie form (fenomenów)

Brahman jest Absolutem.
Poza Brahmanem nic nie jest ... Nim wszystko jest i w Nim wszystko jest.
Dlatego mówi się o "maya" iluzji, gdyż tworzy ją wymiar indywidualnych samoświadomości.
Mówi się o potrzebie nawiązania połączenia z Brahmanem, o odnowieniu czegoś, co jakoby zostało zagubione, zatracone.
Tak naprawdę nie istnieje brak połączenia z Brahmanem ... czyni go zasłona samoświadomości (można to nazwać zapomnieniem).
Wszystko zawsze jest w Brahmanie i jest z nim połączone.
Nie może istnieć inny rodzaj stanu.
To rozpłynięcie się w Brahmanie, to po prostu rozwiązanie indywidualnej samoświadomości (tym jest dusza).
Tak jak wtedy, gdy rozwija się kłębek nici, przestając istnieć jako forma, czyli kłębek ... ale zostaje sama nić.
Kłębek jest duszą indywidualną, która jest utkana z nici, a więc z Brahmana.
Forma znika, substancja pozostaje ... nić jest Brahmanem.
Kiedy zaś zawiązuje się kłębek i nić jest nawijana, wtedy powstaje zasłona niewiedzy, czyli samoświadomość kłębka.
Jest to faza formowania się duszy indywidualnej.
Można ją też określić fazą karmiczną.
Gdy kłębek osiąga poziom graniczny, zaczyna się "odkręcać".
To jest tzw. droga powrotu, droga do wyzwolenia kłębka, z bycia kłębkiem.
Tą drogę określa się mianem duchowego rozwoju ... lub drogą ku oświeceniu.
Tak wygląda proces indywidualizacji Brahmana - jego przejawienia w świecie form (fenomenów).
Dusza, a tym samym indywidualna świadomość jest tylko czasowym "wykwitem" Brahmanicznym, która jest całkowicie zależna od substancji (nici), z której została zwinięta.
Problemem duszy, a właściwie przyczyną jej dociekań i pytań odnoszących się do Brahmana (Boga), jak i wiedzy o jej pochodzeniu, jest <samoświadomość>, która przesłania "źródło" jej powstania.
Dusza, która jest dużym kłębkiem zwiniętej nici (żeby kontynuować w duchu tej metafory) generuje potężne Ego, a więc świadomość indywidualnego przejawienia, w danej, określonej formie (w odróżnieniu od samej Duszy, która posiada utożsamienie wszelkich form jakie przybierała).
I to jest właśnie największym problemem indywidualności (czy to Duszy, czy człowieka) w odnalezieniu odpowiedzi na egzystencjalne, a metafizyczne pytania.
Dlatego rozwój duchowy jest czymś innym niż rozwój osobisty.
Dokładniej rzecz ujmując, jest czymś odwrotnym.
Rozwój osobisty prowadzi do kreowania Ego, polega na zwiększaniu jego kompetencji, zasobu informacji, zwiększaniu umiejętności ... wszystko po to, aby w myśl rozumienia rozwoju duchowego - nawijać więcej nici na kłębek.
Kto rozwija się osobowo, ten staje się coraz większym kłębkiem.
Ten zwiększa swoje Ego. 
Rozwój duchowy to droga ku poznaniu prawdy o naturze egzystencji, o naturze własnego "Ja", o naturze Boga lub jakiejkolwiek siły, która stoi za wszelkimi zdarzeniami.
Droga rozwoju osobistego, a tym jest np. nauka ... nigdy tej prawdy nie odnajdzie.
Jest to możliwe tylko dzięki "wglądowi" wewnętrznemu, który staje się możliwy dopiero wtedy gdy kłębek zacznie być rozwijany z nici.
Rozwój duchowy jest zatem drogą "zwijania Ego" (w odróżnieniu do rozwijania Ego - czym jest tzw. rozwój osobisty).
Polega na opróżnianiu i oczyszczaniu umysłu z tego co nagromadzone.
Na odczepianiu zależności, na uwalnianiu się z powiązań i interakcji, na odrzuceniu "zdobywania więcej".
Więcej wiedzy, więcej umiejętności, więcej miłości, więcej sukcesu, więcej atrakcji, więcej przyjemności etc, etc.
Kto chce więcej, ten na drodze duchowej nie osiągnie wiele.
Dlatego samo określenie "rozwój duchowy" może być nieco mylące, gdyż niczego się tutaj nie rozwija ... de facto jest odwrotnie.
Reasumując.
Im bardziej samoświadoma swojej niezależnej indywidualności jednostka ... tym bardziej ograniczona poznawczo w rozumieniu duchowej wiedzy.
Tym niżej się znajdująca na drabinie "duchowego rozwoju - zwoju".
Rozwój osobisty buduje bowiem dla tej drabiny szczeble w dół (w stronę materii, Ego).
Rozwój duchowy buduje szczeble w górę (w stronę Jaźni).
Na zakończenie i dla uczciwości przekazu, a także w trosce o tych, którzy (choćby sami bardzo chcieli) w konfrontacji z tym tekstem (jak i z innymi tekstami traktującymi o rozwoju duchowym), czują dyskomfort, który wynika z ich przekonania o tym, że jeszcze nie są w stanie podążać tą drogą ... trzeba powiedzieć, że "rozwój duchowy" może rozpocząć się dopiero po osiągnięciu pewnej granicznej masy kłębka.
Tak więc ci, którzy znajdują się w fazie "nawijającej", a nie osiągnęli jeszcze punktu kulminacyjnego, nie będą w stanie zrozumieć tej wiedzy.
Będą ją nieświadomie (a dla samych siebie świadomie) odrzucali.
I nie można się tym dziwić.
Dla nich zasadnym jest podążanie drogą rozwoju osobistego, po to aby budować masę krytyczną.
Każdy z nich (każda z tych Dusz) dojdzie w swoim "czasie" do tego punktu i osiągnie ten poziom, po przekroczeniu którego rozpocznie "Powrót do Źródła".
Ps. Dla dociekliwych - nie oznacza to jednak, że indywidualnościom, które znajdują się w fazie "nawijania" należy pozwalać na wszystko ... chociaż lepiej powiedzieć, że pozwalać można, o ile są ciągle uświadamiane o konsekwencji swoich działań ;)

WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA
WIEDZA DUCHOWA Rozwój Duchowy Wiedza Duchowa ROZWÓJ DUCHOWY WIEDZA DUCHOWA

Formularz kontaktowy - jeśli masz jakieś pytanie, zapraszam do korespondencji

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *