translate

Wszystko jest umysłem - i co z tego wynika ?

Wszystko jest umysłem.
Umysłem na różnych poziomach świadomości.
Umysłem podświadomym, świadomym, nadświadomym (atmanicznym) ... umysłem Kosmicznym (brahmanicznym) - pomiędzy można by umieścić jeszcze inne jego formy i poziomy.
Wszystko co istnieje myśli, oznacza to, że wszystko zawiera informację o sobie.
W zależności od poziomu tego umysłu, ta informacja jest uświadomiona lub nieuświadomiona.
Im prostsze formy bytu, tym mniejsza ich świadomość, a więc mniejsza zdolność do świadomego kierowania i obróbki tych informacji.
W procesie uświadamiania sobie informacji o samym sobie, powstaje stosunek do siebie, jak też do wszystkiego innego.
Tak rodzą się emocje (uczucia).
Umysł na poziomie podświadomym jest matrycą jednostki, stanowi jej "tabliczkę znamionową", która zbudowana jest ze zbioru archetypów, tworzących określony wzorzec wypadkowy - zwany charakterem jednostkowym.
Na poziomie podświadomym umysłu, procedury i funkcje jakie wynikają z tego wzorca działają automatycznie, bez jakiejkolwiek kontroli.
Są samoistnym mechanizmem akcji i reakcji.
Na tym poziomie nie istnieją żadne emocje (uczucia).
Te pojawiają się dopiero wtedy, gdy rodzi się świadomość lub inaczej - samoświadomość jednostkowa.
Dopiero w połączeniu tych dwóch poziomów umysłu zaczyna istnieć świadoma egzystencja jednostki.
Świadomy poziom umysłu przejmuje kontrolę kierowniczą - selektywną.
Dokonuje określonego wyboru, a więc ukierunkowuje działanie sfery podświadomej.
W tym celu selekcjonuje instrukcje, które w sposób arbitralny poddaje do realizacji umysł podświadomy.
Tym samym umysł na poziomie świadomym jest zdolny do kreacji, czyli stwarzania określonej rzeczywistości doświadczalnej, ale także do doświadczania jej emocjonalnie.
Uczucia powstają dzięki połączeniu - integracji - poziomu świadomego z poziomem podświadomym umysłu.
Ponad poziomem świadomym istnieją jeszcze wyższe jego poziomu lub stany - gdyż umysł jest tylko jeden.
Ten jeden umysł dywersyfikuje się, tworząc coś co można by określić rzeczywistością fraktalną.
Poza świadomym umysłem jednostki istnieje sfera umysłu nadświadomego.
Można określić ten poziom (w analogii do filozofii Advaita Vedanty) - umysłem atmanicznym.
Ten poziom jest jednocześnie jednostkowy, i jednocześnie wspólny dla reszty jednostek.
To tutaj należy szukać przestrzeni "zbiorowej nieświadomości", a więc poziomu, o którym wspominał Jung (umiejscawiając go jednak w innym miejscu).
Jest to zbiorczy umysł.
Przestrzeń, z którego jednocześnie wyłaniają się jednostkowe, archetypicznie skonfigurowane, pojedyncze formy umysłu podświadomego, a jednocześnie przestrzeń, z które może czerpać informacje umysł świadomy jednostki.
Umysł nadświadomy jest zarządcą i prawodawcą, a więc tą sferą, która stwarza warunki dla egzystencji podświadomych wzorców jaźni, z których to wyłaniają się w procesie ewolucji świadomości - samoświadome jednostki.
Umysł nadświadomy z kolei, jest tylko ewolutem umysłu brahmanicznego, a więc wszech-umysłu, który zawiera w sobie wszech-potencjał kreacji.
Ewolucja świadomości przebiega jak więc widać w dwie strony.
Odgórnie i oddolnie zarazem.
Cały ten system określany jest w duchowości wedyjskiej mianem "maya" - iluzja, lub inaczej snem Boga (co może być nieco mylące).
Reasumując.
Nie istnieje nic co nie byłoby umysłem, a więc zbiorem określonych informacji.
Wszystko co istnieje, tak w formie przejawionej, jak i w formie li tylko konceptualnej (Brahman) jest informacją.
Z tej zdywersyfikowanej informacji, ułożonej w specyficzne wzorce jednostkowe - zwane umysłem podświadomym - rodzi się samoświadomość jednostkowa.
W dzisiejszych czasach istnieje całe mnóstwo niedorzecznym konstruktów myślowych na powyżej ujęte tematy.
Istnieje cała grupa ludzi, kierowanych pomysłami poszczególnych "nauczycieli duchowych", którzy toczą otwartą wojnę z umysłem.
I mówiąc prześmiewczo - zdają się tą wojnę wygrywać - biorąc pod uwagę jakość ich rozumowania w tej materii.
Wyjść poza umysł, uwolnić się z umysłu, zniszczyć umysł, pozbyć się umysłu, zapanować nad umysłem itp. itd.
To hasła, które stają się wytycznymi dla całej masy ... ludzi małych, biednych, poszkodowanych przez los, cierpiących, zalęknionych. 
Tych, którzy wierzą, że istnieje stan ucieczki przed ... przed samymi sobą.
Ale dokąd chcą uciec sami przed sobą ?
Do góry, w jakieś nieokreślone wymiary, w stan, który pozwoli im nie być, aby w końcu być ... tym kim chcą i całe życie pragnęli być, ale im się nie udawało ?
To wszystko nonsensy, gdyż nie istnieje możliwość jakiejkolwiek ucieczki.
Wszystko jest umysłem, i każdy jest li tylko umysłem.
Dusza to synonim umysłu na określonym poziomie jego egzystencji.
"Wyjść Poza Umysł" to oczywiście tylko i wyłącznie metafora, przenośnia, których wiele (większość) w duchowych tekstach, szczególnie tych liczących sobie setki lub tysiące lat.
To tylko pewne zobrazowanie samego mechanizmu.
Niewłaściwie zrozumienie duchowej wiedzy, jest przyczynkiem do nieporozumień, które wpędzają ludzi najpierw w wielkie nadzieje, a później w "biedę", gdyż ta nadzieja nie może zostać spełniona.
O co zatem chodzi naprawdę w tych wszystkich hasłowych "mądrościach" dotyczących umysłu i jednocześnie straszących umysłem ?
Chodzi o utrzymywanie właściwego stanu umysłu.
Tylko o to i o nic więcej.
Żyć świadomie oznacza mieć wiedzę.
Wiedzę, o której tutaj mowa, można posiadać tylko w powiązaniu świadomego - podświadomego i nadświadomego poziomu umysłu.
Tak więc "wyjść poza umysł" oznacza, nie zniszczenie własnego umysłu - chociaż wielu usilnie pracuje aby tego dokonać i jak wspomniałem powyżej, są na najlepszej do tego drodze - ale na wzniesieniu świadomości na poziom nadświadomy.
Ten stan różnie bywa określany.
Połączenie z Wyższą Jaźnią, osiągnięciem Atmana, zjednoczeniem z Bogiem, osiągnięciem Świadomości Chrystusowej etc.
Tym jest "uwolnienie się" od umysłu - chociaż żadnego uwolnienia faktycznie nie ma.
Wręcz przeciwnie.
Następuje jeszcze większa integracja z umysłem, tym razem z umysłem zbiorczym.
Na tym poziomie doświadcza się "zatarcia" utożsamienia z wzorcami jednostkowego (indywidualnego) umysłu podświadomego, czyli własnego charakteru osobowego.
I to dlatego, i w związku z tym, wydawać się może, że istnieje jakiekolwiek "wyjście poza umysł".
W rzeczywistości następuje dopiero "wejście w umysł".
Tym, którzy tego doświadczyli nie trzeba tego tłumaczyć.
Oczywiście istnieje jeszcze wyższy stan przeniesienia świadomości, a więc reintegracja z umysłem brahmanicznym (Kosmicznym).
Gdy to następuje, wzorce zgromadzone w matrycy umysłu podświadomego zaczynają się rozwiązywać - rozpadać.
Tak następuje proces tzw."oświecenia".
A jest to de facto powrót do ŹRÓDŁA - WSZECHISTNIENIA.
Do wszech-umysłu, który zwany jest Brahmanem, a na poziomie którego, żadne indywidualności istnieć nie mogą.
Ps.
Dlatego zadaję wam czytający ten tekst pytania do przemyślenia.
Czy na pewno chcecie dążyć do oświecenia ?
Czy macie absolutne przekonanie, że taki cel chcecie sobie obrać ?
Czy jesteście pewni, że o to chodzi w życiu duchowym ?
Czy wasze dążenie do oświecenia, nie jest tylko ucieczką przed osobistym bólem związanym z egzystencją ?
Czy w końcu, naprawdę chcecie przestać istnieć ?
Warto odpowiedzieć sobie na te pytania, zanim zacznie się podążać określoną drogą, lub zanim zacznie się powtarzać w sposób zupełnie nieprzemyślany, określone slogany i ciekawie brzmiące hasła.
Ps 2.
Poniższy tekst, który linkuję, ukazuje doktrynę duchową, która uzupełnia powyższe wyjaśniania, a jednocześnie jest ścieżką, którą ja osobiście podążam.
Zapraszam zatem również do zapoznania się z nią.
Śiva Advaita - kliknij i przeczytaj.


Brahman Atman Dźńana Joga Dharma Karma Reinkarnacja Oświecenie Advaita Vedanta Shiva niedualność
Brahman Atman Dźńana Joga Dharma Karma Reinkarnacja Oświecenie Advaita Vedanta Shiva niedualność
Brahman Atman Dźńana Joga Dharma Karma Reinkarnacja Oświecenie Advaita Vedanta Shiva niedualność
Brahman Atman Dźńana Joga Dharma Karma Reinkarnacja Oświecenie Advaita Vedanta Shiva niedualność
Brahman Atman Dźńana Joga Dharma Karma Reinkarnacja Oświecenie Advaita Vedanta Shiva niedualność
Brahman Atman Dźńana Joga Dharma Karma Reinkarnacja Oświecenie Advaita Vedanta Shiva niedualność

Niewłaściwe zachowania (postawy) ludzi wchodzących, lub będących na ścieżce duchowego rozwoju (wtajemniczenia)

Przyjmowanie wizerunku człowieka "uduchowionego" jest typowym objawem wielu nowo nawróconych, neofitów.
Jest to jedna z najgorszych rzeczy jaką może zrobić ktoś, kto podejmuje drogę duchowego rozwoju.
Powtarzanie "duchowo" brzmiących haseł mówiących o miłości, jedności, współczuciu, dobroci, w sytuacji gdy wewnątrz kłębi się i buzuje złość, nienawiść, niezgoda na to co jest, cierpienie i ból ... jest postawą antyduchową.
Spychanie do wnętrza swojego negatywnego obrazu, prowadzi do duchowego upadku, zamiast rozwijać i oświecać umysł adepta.
Adept rozwoju duchowego powinien sięgać wgłąb siebie, ale tylko po to aby wydobywać swój negatywny obraz na zewnątrz, aby móc go świadomie doświadczać, a zatem pracować nad nim.
Działanie odwrotne, a więc chowanie do wnętrza swoich prawdziwych, rzeczywistych doznań, stanów jest postawą z duchowego punktu widzenia niewłaściwą.
Wyobrażenie sobie idealnego wzorca osoby uduchowionej (czy też mistrza/mędrca) i dążenie do niego, nie jest niczym złym.
Jednak udawanie tego wzorca, odgrywanie roli "uduchowionego" jest czymś odmiennym i nie niesie żadnego pożytku dla praktykującego.
Mistrz Ramakriszna Paramahansa mówił tak:
"Odurzona ekstatyczną miłością Gopi powiedziała:
*Jestem Kryszną !*.
Dzięki medytacji skupienia na Bogu, w noc i w dzień widzi go wszędzie.
Tak jak po skoncentrowaniu się na świetle lampy , zaczynasz widzieć wszędzie płomień".
Gdy sumiennie i wytrwale adept skupia się na wyobrażeniu Boga, lub tylko na wyidealizowanym wyobrażeniu osoby "uduchowionej", wtedy sam staje się tym wyobrażeniem.
Nabiera cech tego wyobrażenia.
Taka jest tajemnica wewnętrznego przebóstwienia, wewnętrznej alchemii.
Gdy przedmiotem dewocji człowieka staje się istota doskonała (obraz doskonały), wtedy człowiek staje się doskonały.
Oczywiście nie dzieje się to automatycznie, ani natychmiast.
Ta przemiana związana jest z określonym procesem, który się rozpoczyna, aby prowadzić adepta poprzez szereg doświadczeń (przemian).
Może to trwać (i w praktyce trwa) wiele lat ciągłej praktyki.
Człowiek taki nie może być jednak "sztywny" w swojej postawie, musi być elastyczny, aby pozwolić się obrabiać owemu procesowi przebóstwienia, czy inaczej "uduchowienia".
Nie stanie się jednak tak, gdy neofita, a więc ktoś, kto dopiero co wszedł na ścieżkę praktyki, i jest ogarnięty emocjonalnym podnieceniem, które jest czymś naturalnym dla tych, którzy doświadczają czegoś dla siebie nowego, zacznie udawać kogoś kto już osiągnął sukces.
Udawanie, wmawianie sobie osiągnięć, stanów, pozycji jest świadectwem niedojrzałości duchowej, a także błędem metodologicznym w praktyce.
Człowiek, którego zafascynowały duchowe idee, który chce rozpocząć rozwój duchowy, lub też taki, który już jest na ścieżce (lub tak mu się tylko wydaje) zobowiązany jest to życia prawdą o samym sobie.
Zobowiązany jest do pokazywania zawsze i wszędzie swojego prawdziwego oblicza, jakie by ono nie było.
Tylko taka postawa pozwoli człowiekowi na to, aby zaakceptować siebie naprawdę, zaakceptować poziom, na którym się na dany moment znajduje, a także pogodzić się z samym sobą, co rozwiązuje traumy i cierpienia wynikłe z wcześniejszych doświadczeń.
To z kolei da podwalinę dla dalszej, już rzeczywistej praktyki, która oparta będzie na uczciwości wobec siebie, a także wobec innych.
Ukrywanie swojej "prawdziwej" twarzy, jest przejawem bycia niezdolnym do dalszej praktyki rozwoju, a tym samym wtajemniczenia w wyższą wiedzę duchową.
Wielu ludzi, którzy znajdują się w kręgu wiedzy duchowej, którzy cokolwiek praktykują lub starają się rozwijać, przejawia ten problem.
Wynika on (jak większość ludzkich problemow) z lęku, a konkretniej z jego pokłosia, czyli ze wstydu.
Ludzie, którzy przypisują samym sobie "uduchowienie" uważają, że nie powinni zdradzać cech i zachowań, które odbiegają od ogólnie przyjętego (co samo w sobie jest nieprawdą, gdyż taki wzorzec ogólny nie istnieje) wzorca "uduchowienia".
Jest to zakładanie na samego siebie pewnej pułapki trwania w określonej postawie, która nie jest prawdziwa, gdyż nie odpowiada realnemu stanowi danego człowieka.
Próby trwania w tym stanie zawsze kończą się źle.
Albo taki człowiek sprowokowany przez innych, pokazuje jakim jest naprawdę, albo sam nie wytrzymuje napięcia i odchodzi ze ścieżki, którą podążał.
Panaceum na to jest bycie sobą, takim jakim się w rzeczywistości jest.
Bez oglądania się na opinie i oceny innych ludzi, którzy mogą zarzuca adeptowi duchowego rozwoju, że "nie zachowuje się jak na uduchowionego przystało".
Opinie ignorantów nie mają żadnego znaczenia.
Liczy się uczciwość własna i prawda.
Człowiek "uduchowiony" powinien przestrzegać pryncypiów, a więc tzw. duchowych cnót.
Sprawiedliwość, prawość, prawda, uczciwość to są wytyczne dla adeptów rozwoju duchowego, a nie kształtowanie cech charakteru lub zmiana osobowości.
Te dokonają się same, na skutek duchowej praktyki, która będzie trwała wiele lat, ale zawsze podwaliną tego musi być prawda o samym sobie.

Brahman Atman Dźńana Joga Dharma Karma Reinkarnacja Oświecenie Advaita Vedanta Shiva niedualność
Brahman Atman Dźńana Joga Dharma Karma Reinkarnacja Oświecenie Advaita Vedanta Shiva niedualność
Brahman Atman Dźńana Joga Dharma Karma Reinkarnacja Oświecenie Advaita Vedanta Shiva niedualność
Brahman Atman Dźńana Joga Dharma Karma Reinkarnacja Oświecenie Advaita Vedanta Shiva niedualność
Brahman Atman Dźńana Joga Dharma Karma Reinkarnacja Oświecenie Advaita Vedanta Shiva niedualność
Brahman Atman Dźńana Joga Dharma Karma Reinkarnacja Oświecenie Advaita Vedanta Shiva niedualność

Formularz kontaktowy - jeśli masz jakieś pytanie, zapraszam do korespondencji

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *