translate

O naturze Duszy, pragnieniu i kontroli uczuć


Naturą Duszy są uczucia.
Dusza poznaje poprzez uczucia, dlatego też człowiek będący emanacją Duszy jest wyposażony w uczucia, jest istotą uczuciową.
Najwyższym imperatywem Duszy jest poznanie wszechrzeczy, lub innymi słowy, poznanie swojego stwórcy(źródła stworzenia).
Ten imperatyw rodzi pragnienie pierwotne, które jest samo w sobie uczuciem.
To uczucie Duszy (pragnienie) powołuje do życia człowieka, który będąc niejako odbiciem światła Duszy (tak jak księżyc nie świeci własnym światłem, a tylko odbija światło słońca) poszukuje zaspokojenia Jej(Duszy) pragnienia poprzez siebie.
Zadaniem człowieka jest zatem doświadczać ... doświadczać uczuć, które mogą zaistnieć w formie różnorodnej tylko w świecie (wymiarze) względności.
Cały teatr zdarzeń, który dzieje się w życiu człowieka, a który jest postrzegany i obserwowany przez zmysły, ma na celu ujawnianie się uczuć, które są dla Duszy źródłem poznania.
W wielu naukach duchowych istnieje przekaz, który nakazuje jednak wyrzekanie się uczuć, lub też panowanie nad nimi.
Skąd biorą się takie wskazania i czy są one słuszne.
Jak zwykle bywa w każdej plotce tkwi ułamek prawdy.
I tak też jest w tym przypadku.
Osoby, które nie przeniknęły dogłębnie istoty planu zdarzeń, czyli nie poznały prawdy, a tylko powtarzają zasłyszane i wyuczone teorie, będą twierdziły, że uczucia są czymś co trzeba wyrugować, gdyż prowadzą do rozszerzania się sfery egoizmu, ewentualnie prowadzą do tworzenia się karmy.
Jest to oczywiście prawda.
Jednak trzeba tę prawdę właściwie rozumieć.
Jak ją rozumieć zatem.
Otóż trzeba odróżnić uczuciowość czysto ludzką, od uczuć, które służą Duszy, i o które Duszy "chodzi".
Idzie zatem o świadome doświadczanie uczuć, czyli życia po prostu.
Nieświadome doprowadzanie do rozszerzania się uczuć, czyli tzw. pogoń za uczuciami, prowadzi faktycznie do budowania struktur egoizmu.
I to dlatego nauczyciele duchowi wschodu nakazują opanowanie uczuć (do tego między innymi prowadzi Joga).
Chodzi jednak o opanowanie pragnień doświadczania uczuć jako li tylko człowiek.
Tak, to jest szkodliwe.
Chodzi zatem o konkretną postawę człowieka, a nie o uczucia same w sobie.
Opanuj uczucia ludzkie, aby zrozumieć, że Dusza pragnie doświadczać uczuć, aby się rozwijać ku jednemu podstawowemu uczuciu, które tkwi w niej niezaspokojone i nienazwane - uczuciu pierwotnej miłości.
Nieświadome doświadczanie uczuć oraz pogoń za kolejnymi stanami uniesień, kreuje ciąg przyczyn i skutków, które gdy nieopanowane, doprowadzają człowieka do stanów negatywnych.
Dlatego postawą właściwą jest opanowanie uczuć ludzkich, czyli zatrzymanie ich.
Tym jest duchowa asceza.
Nie ma ona jednak - znów - wartości sama w sobie i nie jest w żadnym razie jakąś "świętą” zasadą, którą trzeba kultywować dla niej samej.
Jest to praktyka wyzerowania, a więc etap pomocny w osiągnięciu tzw. "odwróconej perspektywy", a więc czegoś do czego dążyć powinien każdy, kto chce żyć w zgodzie z planem Duszy (w zgodzie z jej pragnieniem).
Oczywiście wielu doktrynerów wschodniej duchowości oburzy się w tym miejscu i stwierdzi, że zarówno pragnienia jak i uczucia nie są niczym pozytywnym, gdyż wtrącają człowieka w przestrzeń ignorancji.
Dlatego, aby tak nie było, trzeba zrozumieć dokładnie całą zasadę.
Owa "odwrócona perspektywa" polega na tym, aby postrzegać siebie będącego człowiekiem, nie w pierwszej osobie jako człowieka, a coś co jest wynikiem takiego, a nie innego założenia Duszy - twór Duszy, którym ta steruje, i z którego czerpie uczucia dla własnego rozwoju.
Takie widzenie siebie sprawia, że człowiek zaczyna rozumieć, iż kreowanie uczuć negatywnych nie jest czymś pozytywnym, nie tylko dla niego samego, ale przede wszystkim dla Duszy.
Rozwiązanie karmy Duszy (gdyż karma przynależy do Duszy, człowiek nijakiej karmy nie posiada, a tylko jej przez nią związany) polega na transformacji uczuć negatywnych w pozytywne.
Co można określać także mianem duchowego uzdrowienia.
Dokonuje się to na wiele rozmaitych sposobów, a wiedza na ten temat jest obszerniejsza niż wszystkie spisane święte księgi tego świata.
Dlatego w tym krótkim artykule chodzi o przekazanie samych zrębów mechanizmu (schemat poznawczy), a nie skupianie się na szczegółach procesów.
Zresztą dla pojedynczego człowieka, wykładnia samych podstawowych zasad jest całkowicie wystarczająca, aby ustawić swoje życie na właściwe tory.
Reasumując.
Nie należy zwalczać uczuć, jednak należy rozumieć, że uczucia służąc Duszy, mogą jej też szkodzić.
Dlatego nad uczuciami należy panować w ten sposób, aby wystrzegać się uczuć negatywnych (nienawiść, zazdrość, złość, strach etc.).
Doświadczanie jest sensem życia człowieka, chodzi jednak nie tyle o doświadczanie określonej fabuły życia, ale tego jakie uczucia w związku z tą fabułą zostają wyeksponowane i doświadczone.
Te uczucia zasilają Duszę, rozwijając lub owijając ją w karmę  (metafora z nawijaniem i rozwijaniem nici z kłębka, używana przeze mnie w innych tekstach).
Pragnienia ludzkie należy oddzielić od pragnienia Duszy.
Dusza pragnie tylko jednego - poznania prawdy.
Jednak to poznanie nie jest natury intelektualnej, a emocjonalnej.
Poznanie rodzi określany stan bytu, który Joga określa jako sat-czit-ananda (błogostan istnienia).
Pragnienia ludzkie budują "twierdzę ego", kreują potrzebę ciągłych doznań i kolejnych uczuć, bez jakiegokolwiek planu, bez jakiegokolwiek celu, gdyż ego (świadomość mózgu) nie zna celu, poza swoim istnieniem.
Dlatego pragnienia li tylko ludzkie są z duchowego punktu widzenia czymś negatywnym.
Jednak w praktyce najczęściej jest tak, że pragnienia Duszy (plany Duszy) nakładają się na siebie z pragnieniami ciała fizycznego - człowieka.
To sprawia największą trudność na początkowym etapie praktyki.
Dlatego tak istotnym jest rozpoznanie priorytetów i źródeł ich pochodzenia.
Doświadczanie uczuć ze świadomością, że są one narzędziami rozwojowymi Duszy, a człowiek jest z kolei narzędziem do ich wytwarzania, powoduje zaistnienie owej "odwróconej perspektywy", co z kolei pozwala przeprogramować ego wzorce.
Tak dokonuje się duchowy wzrost Duszy, w którym człowiek uczestniczy jako li tylko element procesu.
Po pewnym czasie utrzymywania się takiego stanu postrzegania egzystencji, egoizm odpuszcza, poddaje się i pozwala na realizację planu Duszy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Formularz kontaktowy - jeśli masz jakieś pytanie, zapraszam do korespondencji

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *