translate

Wdzięczność drogą do wyzwolenia strumienia miłości


Kochać siebie jest łatwo, kochać innych zdecydowanie trudniej (zwłaszcza, gdy się ich nie lubi).
Dlatego "kochać" jest duchowym wyzwaniem.
Wyzwaniem, gdyż tylko miłość powoduje wzrost duchowy.
Jednak co zrobić jeśli się nie kocha ?
Jeśli nie odczuwa się tego stanu, tego uczucia w stosunku do innych ?
Wielu "mądrych" powiada, że najpierw trzeba pokochać samego siebie.
Inni idą jeszcze głębiej i radzą, aby pokochać Boga w sobie, swoją Duszę, czy Jezusa, Krysznę, Buddę, którzy stanowią centralny punkt ludzkiego serca.
Jednak prawda jest taka, że są to tylko sofizmaty, czyli po prostu nieprzydatne banialuki.

Szczęście po ludzku, a duchowa "ananda"


Jak można liczyć na osiągnięcie szczęścia ludzkiego, gdy wszystko co ludzkie przemija, ginie, obumiera.
Nie.
Nie o takie szczęście chodzi mistrzom wiedzy duchowej.
Szczęście w duchowym znaczeniu przechodzi przez przestrzeń skrajnego pesymizmu.
Faza zrozumienia, że to co ludzkie i w ludzki sposób doświadczane musi niechybnie prowadzić do utraty, jest etapem koniecznym do tego, aby przynajmniej zrozumieć ideę szczęścia duchowego.

Wzrost Dusz, a system "zniewolenia" człowieka


Dusze pragną doświadczać miłości, gdyż to powoduje ich wzrost.
Dlatego człowiek poprzez, którego Dusza może się doświadczać powinien czynić dobro, aby Dusza czerpała miłość płynącą z wdzięczności za nie.
Tak działa mechanizm duchowego rozwoju.
I wcale nie chodzi o to aby samemu odczuwać miłość.
Chodzi o to aby dostarczać miłości Duszy.
Jeśli w wyniku mojego działania ktoś poczuje wdzięczność i obdarzy mnie wysokim i czystym uczuciem, to w tym momencie płynie miłość, która niczym paliwo zasila Duszę.

Formularz kontaktowy - jeśli masz jakieś pytanie, zapraszam do korespondencji

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *